<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839</id><updated>2011-08-02T10:08:08.972-07:00</updated><title type='text'>NIEPISANE MYŚLI</title><subtitle type='html'>Najciekawsi są w tym całym zamieszaniu ludzie i ich różnorodność. O tym będzie ten podróżniczy blog. Czasem będzie zabawnie, czasem szaro-buro, jak to w życiu.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>52</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-3883328523964038887</id><published>2010-05-11T10:49:00.000-07:00</published><updated>2010-05-11T10:58:23.833-07:00</updated><title type='text'>Polska</title><content type='html'>Po dłuższym pobycie za granicą widzi się nasz kraj inaczej, trochę jak turysta. Polacy już na lotnisku rzucają się w oczy, szczególnie pokolenie po 40-tce. Panowie z wąsem we flanelowych koszulach lub jeansowych kurteczkach, z zawieszonymi na szyji dokumentami, które i tak jakimś sposobem gdzieś się zawieruszą, gdy dojdzie do kontroli paszportów. Mistrzowie zamieszania, pouczający swoje żony, dyskutujący...czy to na pewno ta bramka, ten lot, czy mój bagaż wyjedzie, dzwonią do rodziny "wylatujmy, będziemy za,.. wylądowaliśmy, Tater dzś nie było z okna widać, co zjeść i wypić w samolocie",&amp;nbsp;najlepiej wszystko! Dodatkowo rozmowy o fuchach za granicą, "my robimy tu, oni robią tam", ile można&amp;nbsp;wyciągnąć euro, przeliczanie&amp;nbsp;cen..Mówienie po polsku do austriackiej stewardessy wydaje się im naturalne...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ech...śmiał się człowiek z Gruzinów to ma..rodaków:) heh &lt;br /&gt;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;W wagonie pociągu natomiast cisza, wszyscy zaczytani. Jakże inaczej niż w Gruzji, gdzie w środkach transportu&amp;nbsp;panuje wieczny gwar rozmów, które przypominają kłótnie. W wagonie starszy pan-zrzęda i dwóch pakerków w koszulkach z 3-ma paskami lub "łyżwą". W przedziale obok jakaś awantura, potem pijany ziomek zbiera "do biletu", następny przebiega jak torpeda "piwo, piwo, zimne piwo". &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;śmiał się człowek śmiał z Gruzinów... &lt;br /&gt;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;Jest w Polsce na szczęście i druga grupa obywateli...biznesmeni, artyści, studenci, kulturalni, zeuropeizowani, odważni optymiści, kórych na pierwszy rzut oka nie można odróżnić od mieszkańców zachodniej Europy....tych jest dzięki Bogu coraz więcej. &lt;br /&gt;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;Jeszcze jedna pociągowa refleksja-jak tu płasko! Oj przyzwyczaiłam się już do tego górzystego krajobrazu. Będzie mi brakować gór, bez wątpienia. &lt;br /&gt;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;Póki co oswajam się z otoczeniem... &lt;br /&gt;do ludzi ciągle mówię madlobt i bodiszi, &lt;br /&gt;oswajam się z kanapkami z żółtym serem i dobrą szynką, &lt;br /&gt;z tym, że prysznic mogę wziąć wygodnie... &lt;br /&gt;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;Odpoczywam i zbieram siły, po tej gruzińskiej przygodzie... wyssała ze mnie sporo energii. &lt;br /&gt;Książeczka, spacerek, rowerek, film, rodzinka, póki co nic więcej mi nie trzeba. &lt;br /&gt;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&amp;nbsp;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-3883328523964038887?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/3883328523964038887/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/05/polska.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/3883328523964038887'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/3883328523964038887'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/05/polska.html' title='Polska'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-7302479851909067982</id><published>2010-05-08T15:35:00.000-07:00</published><updated>2010-05-08T21:33:01.337-07:00</updated><title type='text'>całym sercem</title><content type='html'>Jeśli coś robisz w życiu&amp;nbsp;możesz robić to całym sercem lub podejść do tego&amp;nbsp;z tak zwanym dystansem. Ludzie mówią, że zwykle ten drugi sposób wyjdzie Ci na lepsze. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety ten drugi sposób na życie jest mi raczej obcy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobrze, źle, ja wiem?&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Sami sobie odpowiedzcie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja odpowiedź mam jedną:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak pić to do dna, jak tańczyć to do rana, jak patrzeć to z otwartmi szeroko oczami, mieć nadzieje i marzenia, iść pod górę nieustannie, spadać z góry z uśmiechem mówiąc, że to życiowa lekcja, słuchać szczegółowo, myśleć&amp;nbsp;nieprzerwanie,&amp;nbsp;kochać całym sercem, szukać i błądzić czasami, cieszyć się stale. Nie żałować, nie patrzeć wstecz, żyć, żyć, żyć!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ktoś ma inną wizję? Ma prawo. Ja tam pieprze wszystkie inne teorie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;em&gt;(wpis dokonanu&amp;nbsp;po wypciu min 1L wina)&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-7302479851909067982?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/7302479851909067982/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/05/caym-sercem.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/7302479851909067982'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/7302479851909067982'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/05/caym-sercem.html' title='całym sercem'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-4681207667803773190</id><published>2010-05-07T12:12:00.000-07:00</published><updated>2010-05-08T15:37:47.350-07:00</updated><title type='text'>marzenia</title><content type='html'>Marcowe marzenia są bliskie spełnienia...ale numer!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-4681207667803773190?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/4681207667803773190/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/05/marcowe-marzenia-sa-bliskie-spenienia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/4681207667803773190'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/4681207667803773190'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/05/marcowe-marzenia-sa-bliskie-spenienia.html' title='marzenia'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-1036213749345959091</id><published>2010-05-04T09:01:00.000-07:00</published><updated>2010-05-04T09:36:51.320-07:00</updated><title type='text'>gruzińskie wesele</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-A-8KHB17I/AAAAAAAAAYI/ZcjxyGJ5IAk/s1600/swad9.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-A-8KHB17I/AAAAAAAAAYI/ZcjxyGJ5IAk/s320/swad9.jpg" tt="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Miałam w Gruzji szczęście być na dwóch weselach. Obydwa były miejskie i organizowane w zbliżonej formie, czyli w eleganckich restauracjach. &lt;br /&gt;Miejskie wesele&amp;nbsp;jednak nie rzuciło mnie na kolana....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;po kolei&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszyscy podążając za parą weszliśmy na salę balową, usiedliśmy, porozglądaliśmy się i...zaczęliśmy jeść. Nie było żadnego witania chlebem, solą, czy winem, wnoszenia panny młodej na rękach, rzucania kieliszkami, sypania ryżu czy pieniędzy.&lt;br /&gt;Co ciekawe, nie było nawet żadnego hasła "do startu gotowi start". Wszyscy zaczęli pałaszować i tyle. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po jakimś czasie Tamada&amp;nbsp;(przywódca imprezy), który podejrzewam został wybrany już przed weselem, zaczął swoje przemowy. &lt;br /&gt;Pierwszy i powtarzany wiele razy za parę młodą, potem za: miłość, rodziców, braci i siostry, zmarłych, za polsko-gruzińską przyjaźń, itd. Tak bez końca. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-A-4xyWGjI/AAAAAAAAAYA/uFryqxYt8TU/s1600/swad7.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-A-4xyWGjI/AAAAAAAAAYA/uFryqxYt8TU/s320/swad7.jpg" tt="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Generalnie najbardziej w dobrej zabawie przeszkadzał właśnie Tamada, którego rolą jest umilanie czasu gościom. Jak tylko goście zaczynali się dobrze bawić, tańczyć, wygłupiać to muzyka cichła i Tamada zaczynał prawić swoje mądrości:).&amp;nbsp;Jeśli dodać, że obie imprezy zakończyły się przed północą, można wywnioskować iż czasu na taniec generalnie nie było wiele. &lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Muzyka była różna: rock &amp;amp; roll, gruzińskie pieśni, jakieś miłosne zawodzenie, tradycyjne tańce gruzińskie; adżaruli, kartuli, mtiuruli, raczuli..Największą popularnością cieszyło się jednak rosyjskie&amp;nbsp;"disco polo", w szczególności piosenka "Moja mała mulatka":)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedzenie? Przystawki: gruzińskie sery, sałatki, zielenina, szpinak, kawior, bakłażany, khaciapuri,&amp;nbsp;i ciepłe potrawy: szaszłyki, kebaby, gulasze, serca i wątróbki, ziemniaki pieczone, grzyby, ..&lt;br /&gt;Pod koniec imprezy talerze, z&amp;nbsp;braku miejsca,&amp;nbsp;stały już w trzech poziomach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BBLkhJDEI/AAAAAAAAAZA/Xze2umn5cU0/s1600/jedz.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BBLkhJDEI/AAAAAAAAAZA/Xze2umn5cU0/s320/jedz.jpg" tt="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;I oczywiście hektolitry wypitego wina. Każdy z Panów musiał wypić róg wina do dna, który na oko miał pojętość 0,4 litra. Były czarki gliniane i picie stylem vahtanguri ( nasz bruderszaft). Pod koniec większość panów charakteryzowała czerwona twarz i szkliste oczka...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-A-r0L5kEI/AAAAAAAAAXo/my4QDoO8nRU/s1600/swad.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-A-r0L5kEI/AAAAAAAAAXo/my4QDoO8nRU/s320/swad.jpg" tt="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-A--3hkiOI/AAAAAAAAAYQ/WIqrCtF5ADA/s1600/swadb2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-A--3hkiOI/AAAAAAAAAYQ/WIqrCtF5ADA/s320/swadb2.jpg" tt="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-A_Gt8gITI/AAAAAAAAAYg/6U47M1z0oVQ/s1600/swadb3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-A_Gt8gITI/AAAAAAAAAYg/6U47M1z0oVQ/s320/swadb3.jpg" tt="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Osobiście nie przepadam za weselami poskimi, tą durnowatą muzyką, podchmielonymi ludźmi, dziwnymi grami i zabawami, ale co jak co, o naszych weselach nikt nie powie, że są nudne. Gry, oczepiny, zbieranie na wózek, żarty i wygłupy, zawsze to atrakcje poza jedzeniem i piciem. Gruzini są czasami tacy poważni, patetyczni, brakuje im luzu i dystansu do siebie, który cechuje Polaków. Poza tym kobiety&amp;nbsp;uczestniczą w imprezie pod jakąś presją, aby dobrze wyglądać, "zachowywać się" i&amp;nbsp;pamiętać o tym " co przystoi". Panie nie wznoszą toastów, panie nie wstają do toastów, panie nie palą przy stole, panie nie piją z rogów czy glinianych czarek, ...panie, jak zwykle pozostają w cieniu panów. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BCgBOB3QI/AAAAAAAAAZI/p2uhpUtpaBY/s1600/babki.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BCgBOB3QI/AAAAAAAAAZI/p2uhpUtpaBY/s320/babki.jpg" tt="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-A_J4kxizI/AAAAAAAAAYo/dv_1uhUPeTs/s1600/swadb8.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-A_J4kxizI/AAAAAAAAAYo/dv_1uhUPeTs/s320/swadb8.jpg" tt="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-A-2JUPJ3I/AAAAAAAAAX4/Puc4aNe9GEg/s1600/swad6.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-A-2JUPJ3I/AAAAAAAAAX4/Puc4aNe9GEg/s320/swad6.jpg" tt="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bez wątpienia jako Polacy stanowiliśmy rodzaj atrakcji i ciekawostki na obydwu weselach, bardzo przyglądano się naszym zachowaniom, tym co jemy, czy jak tańczymy. Wszyscy starali się abyśmy świetnie się bawili. Gdy&amp;nbsp;zdażyło mi się użyć&amp;nbsp;kilku gruzińskich słów i zatańczyć gruziński taniec..stałam się nagle "prawdziwą gruzinką", "haroszą dzieweczką" i dobrym materiałem na żonę dla Gruzina. Każdy po kolei pytał, jak mi się podoba w Gruzji, jak wesele, jak mi smakuje khaciapuri, Gruzini, wino, ... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wesele, hmmm,&amp;nbsp;myślę sobie...przeciętne...&lt;br /&gt;Khaciapuri myślę ...są bardziej wykwintne potrawy niż placek z serem&lt;br /&gt;Gruzini ...jak to ludzie, różni są&lt;br /&gt;wino.... te weselne nigdy nie jest najlepsze&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-A-zlr_ikI/AAAAAAAAAXw/tQDvFn-wZJk/s1600/swad5.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-A-zlr_ikI/AAAAAAAAAXw/tQDvFn-wZJk/s320/swad5.jpg" tt="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;Ostatecznie&amp;nbsp;uśmiechając się dobrodusznie powtarzam wytrwale: ocien nrawicca, ocień liubliu, wkusne, lamazi, dzalian kargi...bo jak coś innego powiedzieć tym życzliwym i poczciwym ludziom? Jak podważać ich wiarę, iż wszystko co gruzińskie jest wspaniałe i wyjątkowe?&amp;nbsp;Gruzińska duma ze swojego kraju i tradycji jest czymś niezwykłym, silnym, trwałym nieprzerwanie, mimo ciężkiej historii ...&lt;br /&gt;i niech tak zostanie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-1036213749345959091?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/1036213749345959091/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/05/gruzinskie-wesele.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/1036213749345959091'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/1036213749345959091'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/05/gruzinskie-wesele.html' title='gruzińskie wesele'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-A-8KHB17I/AAAAAAAAAYI/ZcjxyGJ5IAk/s72-c/swad9.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-8747290132869444104</id><published>2010-05-03T04:55:00.000-07:00</published><updated>2010-05-03T11:11:58.983-07:00</updated><title type='text'>Pankisi</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S962kNN1PfI/AAAAAAAAAWA/kSNIcoEot_4/s1600/DSCF6069.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S962kNN1PfI/AAAAAAAAAWA/kSNIcoEot_4/s320/DSCF6069.JPG" tt="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pankisi to rejon w pn-wsch Gruzji, w okolicy miasta Akhmeta. Rejon zamieszkały przez uchodźców&amp;nbsp;z Czeczenii, zwanych Kistami. Oni sami trakują ten kawałek gruzińskiej ziemi jak własny kraj, często używając zwrotu..."tam w Gruzji" ( "tam w Gruzji" jest 20 km dalej...bo juz w Ahmecie). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kistowie są muzułmanami. W związku z tym życie ludzi podporządkowane jest zasadom Koranu. Kobiety zakrywają włosy chustami i noszą długie spódnice. Kobiecie nie wolno przebywać w jednym pokoju z meżczyzną, jeśli nie jest to jej mąż lub rodzina. Mężczyzna może mieć nawet 4 źony. Co ciekawe, tylko cześć Kistów przestrzega zakazu picia alkoholu. Osobiście odniosłam wrażenie, iż bierze się to z beznadzieji zyciowej i zupełnego braku tzw alternatyw i perspektyw. Ponadto Gruzini nie stronią od alkoholu ...a 20 kilomentów dzielące wsie Pankisi od "Gruzji" (Akhmety) to niewiele. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S963Ko3TM-I/AAAAAAAAAWI/SmbLvxHuBzE/s1600/maji.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S963Ko3TM-I/AAAAAAAAAWI/SmbLvxHuBzE/s200/maji.JPG" tt="true" width="141" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Maji, córka naszego gospodarza, 23lata, zakończyła edukację na poziomie podstawowym, &amp;nbsp;mieszka z Papą; pierze, gotuje, sporząta, karmi kury itp. Na pytania o to co robi w wolnym czasie, jakie ma hobby, co planuje robić w przyszłości, czy ma jakieś marzenia...odpowiada albo "nic" albo "nie wiem".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S963Nb6OShI/AAAAAAAAAWQ/3rM8Lml6r4w/s1600/al.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S963Nb6OShI/AAAAAAAAAWQ/3rM8Lml6r4w/s200/al.JPG" tt="true" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Gospodarz Aleks, nie pracuje, żona wyjechała do Groznego i tam poznała innego. Nie wróciła. Gospodarz&amp;nbsp;większość wolnego czasu leży przed telewizorem. Sam nie zrobi sobie śniadania czy herbaty, od tego ma córkę. Życzliwy i gościnny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szarhan+ekipa. Młody Czeczen o imieniu Szarhan, który organizował dla nas konie,&amp;nbsp;szuka właśnie 3-ej żony. Dzwonił również z oświadczynami do mnie. W Pankisi normą jest, iż mężczyźni oświadczają się kobietom przez telefon. Kobietom? Standardem jest ślub 13latki. Dziewczyny wyczekują na bycie wybraną, jak na zbawienie.&amp;nbsp;Jeśli w moim wieku (26 lat)&amp;nbsp;jakaś kobieta jest niezamężna świadczy to o niej fatalnie, jest albo brzydka albo "zużyta". Szarhan rozmawiając ze&amp;nbsp; mna przez telefon autentycznie żalił się, ubolewał i współczuł mi.."taka krasiwa, 26 lat, a nie zamużem"...dodam, iż Szarhan jest małym, czerwonym typkiem ze zlotymi zębami...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S98RAQQR0aI/AAAAAAAAAXg/FY-8Ta8H2OA/s1600/pank7.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S98RAQQR0aI/AAAAAAAAAXg/FY-8Ta8H2OA/s320/pank7.jpg" tt="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Z ludów kaukaskich to właśnie Czeczeni uważani są za najbardziej nieobliczalnych, dzikich, niebezpiecznych.&lt;br /&gt;Jakąś namiastkę tej dzikości zobaczyliśmy i przeżyliśmy, gdy nasza koleżanka została konno "porwana" przez jednego Kista. Czeczen wskoczył od tyłu na konia na którym siedziała i wyrwał razem z nią galopem w las.&lt;br /&gt;Po powrocie&amp;nbsp;nasza koleżanka miała przerażony wzrok i ledwo mówiła ...na szczęście nic strasznego się nie stało...&lt;br /&gt;jednak&amp;nbsp;nauczka jest to dobra.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Generalizowanie bywa niewłaściwe, ale z własnych obserwacji wnioskuję iż Gruzini, Ormianie&amp;nbsp;są czasami natrętni, dużo gadają, rozprawiają, ostatecznie jednak są poczciwi i kulturalni. Nie dotkną kobiety jeśli ta tego nie chce. Czeczeni, również Azerowie, jako muzułmanie, mają w oczach to szaleństwo, nieobliczalność, która mnie stawia zawsze w gotowości do ucieczki...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z wycieczki do Pankisi mam bardzo mieszane uczucia. Cudowna przyroda, zielen lasów, szum potoków, konie, krowy, stada owiec i kóz na pastwiskach, jak w bajce...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S9632XcXY5I/AAAAAAAAAWg/Y9W5Zw0Gu5o/s1600/untitled.bmp" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S9632XcXY5I/AAAAAAAAAWg/Y9W5Zw0Gu5o/s320/untitled.bmp" tt="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S98NV2biBfI/AAAAAAAAAWw/L9lmeyGsurI/s1600/pank6.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S98NV2biBfI/AAAAAAAAAWw/L9lmeyGsurI/s320/pank6.jpg" tt="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S98NgSPD8tI/AAAAAAAAAW4/x8w2d-tpstA/s1600/pan1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S98NgSPD8tI/AAAAAAAAAW4/x8w2d-tpstA/s320/pan1.jpg" tt="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S98NmtTTTCI/AAAAAAAAAXA/bipzz3FzWqU/s1600/pan2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S98NmtTTTCI/AAAAAAAAAXA/bipzz3FzWqU/s320/pan2.jpg" tt="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S98PXJ4v1pI/AAAAAAAAAXY/4ZVmv5-BzmA/s1600/pankrr.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S98PXJ4v1pI/AAAAAAAAAXY/4ZVmv5-BzmA/s320/pankrr.jpg" tt="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Z drugiej strony ludzie. Mam wrażenie, iż przyjeżdżając do Pankisi, Europejczyk "wchodzi z butami do czystego mieszkania". Pankiscy Czeczeni mają swoją religię i zakazy. My jesteśmy tego&amp;nbsp;totalnym zaprzeczeniem. Chciałam żeby ten wyjazd wyglądał inaczej, chciałam nawet założyć na głowę chustkę i szanować ludzką różnorodność, wyszło inaczej...rozwiane włosy, picie, palenie, baraszkowanie pewnych osób w pokoju...to wszystko musiało u gospodarzy pozostawić dyskomfort...i dało się to odczuć następnego dnia. Byli bardzo gościnni i powtarzali, iż&amp;nbsp;"im nie przeszkadza nasz europejski styl bycia", sami częstowali koniaczkiem, i przez moment możnabyło się nabrać na to, że mówią z głębi serca, że nas rozumieją...W rzeczywistości ich tradycje, zasady są bardzo silne. A te słowa o zrozumeniu, to według mnie jedynie przejaw ogromnej gościnności jaka cechuje kaukaskie ludy. A gościnność tutejszych&amp;nbsp;mieszkańców dla Polaków, Europejczyków jest niepojęta. O gościu złego słowa nie powiedzą, gdyż jak głosi kaukaskie przysłowie&amp;nbsp;"gość zesłany jest przez Boga". &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla jednego śmieszni, zacofani, dla drugiego cudowni i gościnni ludzie. Jacy by nie byli dla nas, należy im się szacunek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Możesz kogoś nie kochać, ale szanuj go chociaż...&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;pamiętaj Skarbie&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-8747290132869444104?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/8747290132869444104/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/05/pankisi.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/8747290132869444104'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/8747290132869444104'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/05/pankisi.html' title='Pankisi'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S962kNN1PfI/AAAAAAAAAWA/kSNIcoEot_4/s72-c/DSCF6069.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-4158685066481584485</id><published>2010-04-28T13:32:00.000-07:00</published><updated>2010-05-04T09:36:29.434-07:00</updated><title type='text'>ulotne chwile</title><content type='html'>W Gruzji jest teraz najpiękniejsza pora roku. Kwitną wiśnie, bez, kasztany, drzewa owocowe..kwiaty&amp;nbsp;mają rózne odcienie&amp;nbsp;różu, fioletu i bieli...a zieleń? Ma niesamowity, &lt;span style="color: lime;"&gt;&lt;strong&gt;intensywny kolor.&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cudownie, gdyby nie to, że od ponad tygodnia leje deszcz i zrobiło się znów chłodniej.&lt;br /&gt;W związku z tym moje plany o wykorzystaniu ostatnich 2 tygodni na podróże legły w gruzach ( póki co).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W&amp;nbsp;zamian za to imprezka goni imprezkę, a ilość&amp;nbsp;róznorakich trunków&amp;nbsp;wypita w Gruzji starczy mi chyba na resztę roku. &lt;br /&gt;Poznaję co rusz nowych, ciekawych ludzi...inteligentnych, szalonych, odważnych, z wyobraźnią ..i jestem zapraszana na coraz to większą ilość różnego typu wydarzeń....&lt;br /&gt;Znają mnie już sklepikarze, marszrutkarze, babuszki na bazarze, spotykam znajomych ludzi na ulicach...&lt;br /&gt;Szkoda będzie to wszystko zostawić i&amp;nbsp;znów zaczynać od początku....taki los włóczęgi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Blog ten miał być z założenia o Gruzji, podróżach, spotkanych ludziach...nie o mnie ... ale co tam...przyznam się..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pewne sprawy przybrały też dla mnie ostatnimi czasy innych barw. Zmieniły się priorytety. &lt;br /&gt;Odkrywam jak wiele drobnych rzeczy może dawać przyjemność, jeśli robi się je z osobą na której Ci zależy. Z jak wielu rzeczy mozna zrezygnować, nie czując straty. I&amp;nbsp;niekoniecznie trzeba pędzić, szukać przygód, walczyć o każdą ulotną chwilę...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy to&amp;nbsp;oby Ja?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-4158685066481584485?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/4158685066481584485/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/04/w-gruzji-jest-teraz-najpiekniejsza-pora.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/4158685066481584485'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/4158685066481584485'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/04/w-gruzji-jest-teraz-najpiekniejsza-pora.html' title='ulotne chwile'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-8535673654253310606</id><published>2010-04-22T00:56:00.000-07:00</published><updated>2010-04-22T01:03:25.327-07:00</updated><title type='text'>rekonwalescencja</title><content type='html'>Ostatni wpis autora został usunięty&amp;nbsp;w związku z sugestią&amp;nbsp;administratora Nadzi. &lt;br /&gt;Faktycznie, autor sam zagubił się już w swoich mądrościach. &lt;br /&gt;Ponadto pismak&amp;nbsp;jeszcze całkiem nie wyzdrowiał, więc lepiej niech się za tworzenie póki co nie bierze.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-8535673654253310606?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/8535673654253310606/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/04/ostatni-wpis-autora-zosta-usuniety.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/8535673654253310606'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/8535673654253310606'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/04/ostatni-wpis-autora-zosta-usuniety.html' title='rekonwalescencja'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-6044236129363639266</id><published>2010-04-20T03:44:00.000-07:00</published><updated>2010-04-20T08:44:11.884-07:00</updated><title type='text'>???</title><content type='html'>Zapadłam na tajemniczą chorobę. Objawia się kołataniem serca, brakiem apetytu, podwyższonym ciśnieniem, brakiem koncentracji, zbyt częstym spoglądaniem na telefon, ciągłym rozmyślaniem o obawach i nadziejach......&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ktoś wie jak to leczyć? &lt;br /&gt;;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-6044236129363639266?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/6044236129363639266/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/04/blog-post.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/6044236129363639266'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/6044236129363639266'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/04/blog-post.html' title='???'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-1122809770084407772</id><published>2010-04-18T02:50:00.000-07:00</published><updated>2010-04-18T02:51:13.614-07:00</updated><title type='text'>Kobitki</title><content type='html'>Gruziński świat to męski świat. Bez wątpienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;.&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S8rFMzcWdYI/AAAAAAAAAVg/fG7K1T1WnaE/s1600/ja5.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S8rFMzcWdYI/AAAAAAAAAVg/fG7K1T1WnaE/s200/ja5.JPG" width="146" wt="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To mężczyzna prawi toasty&amp;nbsp;i narzuca zasady przebiegu supry: picia, spożywania posiłków, tańca.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S8rFQF89BrI/AAAAAAAAAVw/bVlfgEKNIHk/s1600/ja7.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S8rFQF89BrI/AAAAAAAAAVw/bVlfgEKNIHk/s200/ja7.JPG" width="150" wt="true" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;W tańcu to mężczyzna jest tym podziwianym; skaczącym,&amp;nbsp;wykonujących dziwne figury,&amp;nbsp;popisującym się siłą, czy szybkością...&amp;nbsp;kobieta drepcze w cieniu.Często tańczą ze sobą sami Panowie, co przypomina trochę walkę kogutów:)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S8rFOkcjzhI/AAAAAAAAAVo/mUch8O6sfu8/s1600/ja6.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S8rFOkcjzhI/AAAAAAAAAVo/mUch8O6sfu8/s200/ja6.JPG" width="150" wt="true" /&gt;&lt;/a&gt;To męzczyzna wybiera sobie żonę. A&amp;nbsp;młode kobiety czekają na "bycie wybraną".&amp;nbsp;Ponadto wciąż w Gruzji zdarzają się tzw porwania ...mężczyzna po prostu&amp;nbsp;uprowadza swoją wybrankę. To nie historia. Znam osobiście taką dziewczynę. &lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S8rFSinFyzI/AAAAAAAAAV4/f6ylW4_NWMU/s1600/ja11.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S8rFSinFyzI/AAAAAAAAAV4/f6ylW4_NWMU/s200/ja11.JPG" width="135" wt="true" /&gt;&lt;/a&gt; Mężczyźni mają w zwyczaju wystawanie na ulicy i debatowanie na tamat polityki, życia codziennego. Królują na ulicach, oznaczając swoje rewiry. Siedzą pod drzewem i grają w karty lub szachy, popijają, kopcą szlugi.&amp;nbsp;Gdzie są w tym czasie kobitki? Gotują obiadki, piorą&amp;nbsp;galoty?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S8rFHNt5EQI/AAAAAAAAAVI/zf0u29thDUA/s1600/ja2.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S8rFHNt5EQI/AAAAAAAAAVI/zf0u29thDUA/s200/ja2.JPG" width="126" wt="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Kobiecie nie przystoi wiele zachowań. Nie wolno jej przesadzać z alkohlolem, palić papierosów na ulicy, chodzić samotnie ( bez męża/partnera) do baru, przebywać nocą poza domem...&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Kobieta ma zachować dziewictwo do ślubu ...&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Kobieta po 25 roku zycia uważana jest za gorszy materiał na żonę ( za stara:))&lt;br /&gt;Kobieta ma wyglądać ładnie, być zadbaną, umieć gotować..&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;żadna z tych zasad nie dotyczy mężczyzn...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;Gruzinki są bardzo ładne..czarne, dugie włosy, ciemne oczy, ..ponadto życzliwe, ciepłe, wykształcone...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oj Gruzińskie Kobitki! Wyjdźcie z koguciego cienia!&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-1122809770084407772?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/1122809770084407772/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/04/gruzinki.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/1122809770084407772'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/1122809770084407772'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/04/gruzinki.html' title='Kobitki'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S8rFMzcWdYI/AAAAAAAAAVg/fG7K1T1WnaE/s72-c/ja5.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-2607701789645366699</id><published>2010-04-14T01:38:00.000-07:00</published><updated>2010-04-14T01:38:54.150-07:00</updated><title type='text'>Być Gruzinem, Być Polakiem</title><content type='html'>Niezwykła w Gruzinach jest miłość do swojego kraju, miasta, regionu. Przywiązanie do ziemi&amp;nbsp;i&amp;nbsp;tradycji. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio spotkałam w pubie Gruzina. Gruzin ten urodził się i całe życie mieszkał w Rustawi, mieście w moich oczach raczej szarym i kwadratowym...mało przytulnym i nieromantycznym. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednakże Gruzina toast&amp;nbsp;i liczne słowa brzmiały jak litania:&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Мой Рустави. Я здесь родился, я взял первые шаги здесь, здесь моя первая школа, первая работа, моя первая любовь здесь, там мои родители, мои друзья, это мой город, я его люблю.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&amp;nbsp;Я его знаю, как моя семья, мои корни здесь. Там он и жил, моего деда, мой отец жив, я горжусь, когда люди говорят мне, что ты Metrevellich, твой дедушка был замечательный человек. Я хочу, чтобы имя хорошо деда носить. Рустави мой родной город, теперь вы понимаете, почему я их люблю ..&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z&amp;nbsp;takimi przemowami na temat Gruzji, tutejszych miast i regionów spotykam się bardzo często. Duma z bycia Gruzinem jest ogromna. Gdziekolwiek się nie znajdę tamtejszy Gruzin powiada mi, iż jego kraj/region to raj na ziemi, kawałek świata podarowany przez Boga (chociaż często nie widział wiele poza nim).&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Ów Gruzin będzie chciał pokazać mi wszystko co tam najpiękniejsze i zarazić mnie tą miłością. Będzie wychwalał Gruzńską kuchnię, taniec, muzykę, gościnność gruzińskiego luda, czy piękno gruzńskich kobiet. Będzie opowiadał z ogromną pasją, całym sobą, że szaszłyki nigdzie na świecie nie smakują tak jak w Bolnisi, nigdzie niebo nie jest tak niebieskie jak w Tetriskaro, trawa tak zielona jak w Lagodekhi.......&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po tragedii w Smoleńsku zlożono mi mnóstwo kondolencji...i myślę sobie ...jaki ze mnie Polak?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polską tragedię przeżyłam niewiele bardzej niż tsunami na Tajlandii, cz trzęsienie ziemi na Haiti.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlaczego?&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Śmierć jest tragedią bliskich zmarłego..rodziny i przyjaciół, którym bardzo współczuję.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&amp;nbsp;Bez wątpienia wielu ze zmarłych walczyło za Polskę wolną i przyczynili się do tego, że dziś mogę żyć w niepodległym demokratycznym państwie. Im należy się podziękowanie i szacunek.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ludzie umierają...jedni w tragicznej katastrofie, inni w śmiesznym wypadku, inni na raka czy zawał serca. &lt;/li&gt;&lt;li&gt;Trudno mi opłakiwać prezesa NBP czy Pierwszą Damę, innych...&amp;nbsp;są dla mnie tylko postaciami z telewizji i gazet. &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&amp;nbsp;Mam więc przykleić sobie czarną wstążeczkę i płakać dlatego, że zmarli byli Polakami?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;przykro mi, ale nie umiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem złym Polakiem?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uwielbiam Polskę po swojemu...Uwielbiam polską zaradność, polskie szydercze&amp;nbsp;poczucie humoru, kocham pojezierze Drawskie, polskie lasy i jeziora, pływać kajakiem z przyjaciółmi i rodziną,&amp;nbsp;bigos, pierogi i zupy,&amp;nbsp;polskie piwko, Boże Narodzenie, Polskie Góry, drewniane cerkwie małopolski, liberalizm i wolność, Borne Sulinowo, Jurę Krakowsko-Częstochowską i wydmy w Słowiańskim Parku,&amp;nbsp;czyste ulice i segregację śmieci, polską punktualność&amp;nbsp;i słowność, Kraków, Poznań, Wrocław, Zamość, Przemyśl, Sopot, koncerty i festiwale, polską kulturę i kulturalność, zachód słońca nad jeziorem, karkówkę z grilla, inteligentnych ludzi z wyobraźnią, polską fantazję, pomysłowość, równouprawnienie, tolerancję...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;jak ktoś mnie pyta co jest fajnego w Polsce to wymieniam powyższe..............&lt;br /&gt;mało?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-2607701789645366699?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/2607701789645366699/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/04/byc-gruzinem-byc-polakiem.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/2607701789645366699'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/2607701789645366699'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/04/byc-gruzinem-byc-polakiem.html' title='Być Gruzinem, Być Polakiem'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-8932536340557702722</id><published>2010-04-12T14:15:00.000-07:00</published><updated>2010-04-12T14:17:01.296-07:00</updated><title type='text'>szaszłyki z Azerami</title><content type='html'>Niewinna niedzielna wycieczka do Bolnisi, &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S8OHflJg2NI/AAAAAAAAAUw/n2r4LGPFDL8/s1600/DSCF5903.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S8OHflJg2NI/AAAAAAAAAUw/n2r4LGPFDL8/s320/DSCF5903.JPG" wt="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;zwiedzanie świątyni&amp;nbsp; z IV wiekum, Bolnisi Sioni&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S8OG_pRDZ0I/AAAAAAAAATY/jL9Fek6JcmU/s1600/DSC05204.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S8OG_pRDZ0I/AAAAAAAAATY/jL9Fek6JcmU/s320/DSC05204.JPG" wt="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;spacer po wsi&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S8OHCguI_cI/AAAAAAAAATg/CwIwB-hEZAg/s1600/DSC05208.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S8OHCguI_cI/AAAAAAAAATg/CwIwB-hEZAg/s320/DSC05208.JPG" wt="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;podziwianie bajkowych krajorazów&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S8OHIk9eCsI/AAAAAAAAATw/KjRC1mPATFk/s1600/DSC05213.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S8OHIk9eCsI/AAAAAAAAATw/KjRC1mPATFk/s320/DSC05213.JPG" wt="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S8OHbDyFFgI/AAAAAAAAAUg/o92Bb2mfCjU/s1600/DSC05215.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S8OHbDyFFgI/AAAAAAAAAUg/o92Bb2mfCjU/s320/DSC05215.JPG" wt="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;i tak mogłaby skończyć się nasza przygoda z Bolnisi...............................&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;strong&gt;jednak człowiek ma dziwną naturę............................&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S8OHdRscs1I/AAAAAAAAAUo/wlsW-C6k2iM/s1600/DSC05232.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S8OHdRscs1I/AAAAAAAAAUo/wlsW-C6k2iM/s320/DSC05232.JPG" wt="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S8OHYEOjpdI/AAAAAAAAAUY/j3WzISH38AI/s1600/DSC05230.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S8OHYEOjpdI/AAAAAAAAAUY/j3WzISH38AI/s320/DSC05230.JPG" wt="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S8OHFhB3BFI/AAAAAAAAATo/B5It0zUrsH4/s1600/DSC05210.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S8OHFhB3BFI/AAAAAAAAATo/B5It0zUrsH4/s320/DSC05210.JPG" wt="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S8OKKz0OREI/AAAAAAAAAU4/QBgow4AZDv4/s1600/DSC05229.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S8OKKz0OREI/AAAAAAAAAU4/QBgow4AZDv4/s320/DSC05229.JPG" wt="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Siedziałam z Azerami w cudownym miejscu&amp;nbsp;obok starej cerkwii, jadłam kozie serce popijąc domaszną czaczą, jechałam starym fiatem przez najbardziej bajkową z krain, które widziałam...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;takie relacje czyta się w opisach wypraw i zazdrości...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;żeby jeszcze być mężczyzną, &lt;br /&gt;&amp;nbsp;poczciwa zakazana morda nie wydzwaniałaby potem do mnie....i nie psuła mojej bajki:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-8932536340557702722?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/8932536340557702722/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/04/szaszyki-z-azerami.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/8932536340557702722'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/8932536340557702722'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/04/szaszyki-z-azerami.html' title='szaszłyki z Azerami'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S8OHflJg2NI/AAAAAAAAAUw/n2r4LGPFDL8/s72-c/DSCF5903.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-5464153760336212611</id><published>2010-04-10T03:08:00.000-07:00</published><updated>2010-04-10T03:08:33.416-07:00</updated><title type='text'>śmierć prezydenta</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;Tyle było żartów, docinek, dowcipów ...&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;Tyle komentowanych wpadek, żenady,&lt;br /&gt;&amp;nbsp;że człowiek za głowe się łapał...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i co?&lt;br /&gt;koniec, &lt;br /&gt;Lech nie zyje,&lt;br /&gt;umarł człowiek. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jutro nie jest zagwarantowane nikomu; młodemu, staremu, śmiesznemu czy poważnemu, księdzu czy złodziejowi...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dobrze czasem sobie przypomnieć tą życiową zasadę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-5464153760336212611?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/5464153760336212611/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/04/smierc-prezydenta.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/5464153760336212611'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/5464153760336212611'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/04/smierc-prezydenta.html' title='śmierć prezydenta'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-4846386446080352427</id><published>2010-04-07T02:35:00.000-07:00</published><updated>2010-04-07T02:43:51.296-07:00</updated><title type='text'>nienormalna Wielkanoc</title><content type='html'>Jak spędziłam Wielkanoc?&lt;br /&gt;...inaczej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wśród moich towarzyszy byli głównie Niemcy, Litwini, Gruznini, Rosjanie i jeszcze Armenka, Anglik i Kanadyjczyk...żadnego rodaka. &lt;br /&gt;Tak wybuchowej mieszanki towrzystkiej jeszcze nie doświadczyłam. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S7xEwKhlkBI/AAAAAAAAARo/tLwoptHSEK0/s1600/DSCF5846.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" nt="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S7xEwKhlkBI/AAAAAAAAARo/tLwoptHSEK0/s200/DSCF5846.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S7xE2Rz2tmI/AAAAAAAAAR4/xjDfLcjKrk4/s1600/DSCF5852.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" nt="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S7xE2Rz2tmI/AAAAAAAAAR4/xjDfLcjKrk4/s200/DSCF5852.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od lewej..Ana ( babcia Polka, mama gruzinka, tata pół rosjanin pół Polak, mówiąca w 5 językach obcych) dalej...Paul, kanadyjski biznesmen około 40tki, Gregor Niemiec, branża finansowa, Gertraute, 30 letnia litwinka, rozwódka, o niperzeciętnej wiedzy i inteligencji, Sofia, 19letnia Niemka, niezwykła wiedza i stanowcze opinie, Will, Anglik, wspaniała osoba, wiedza, &lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;otwartość, inteligencja...&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;ponadto Asja, Armenka, niepozorna, a bardzo inteligentna osoba i jej rosyjski chłopak Denis...przygotowywał przepyszne potrawy z mięsa, &amp;nbsp;Chris, Niemiec po 30tce, dj i pasjonat muzyki, Inga, Litwinka, fotograf, Mamuka- Gruzin ok 40 tki, artystka tworzący m.in instalacje z bambusa, Gio, 17 latek ze Swanetii...lubiący pić własną krew....&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S7xEpQma2aI/AAAAAAAAARQ/PMP8Xlzqa5E/s1600/DSCF5841.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" nt="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S7xEpQma2aI/AAAAAAAAARQ/PMP8Xlzqa5E/s200/DSCF5841.JPG" width="150" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S7xEtmz6qpI/AAAAAAAAARg/n29mX6q4yow/s1600/DSCF5844.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" nt="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S7xEtmz6qpI/AAAAAAAAARg/n29mX6q4yow/s200/DSCF5844.JPG" width="150" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Gregor i Paul, biznesmeni?......&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S7xEzqp7egI/AAAAAAAAARw/erzT4JIAxG4/s1600/DSCF5848.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" nt="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S7xEzqp7egI/AAAAAAAAARw/erzT4JIAxG4/s200/DSCF5848.JPG" width="150" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S7xGzsviG7I/AAAAAAAAATI/e-4nmbYYHUo/s1600/DSCF5831.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" nt="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S7xGzsviG7I/AAAAAAAAATI/e-4nmbYYHUo/s200/DSCF5831.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Will czytający na głos poezję, Sofi&amp;nbsp;i pianino&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Opinie o zimnych Niemcach, nieprzyjaznych Polakom Litwinach, Anglikach patrzących na innych z góry....legły w gruzach. Przyjechalismy do Tetritskaro jako narodowa mieszanka indywidualistów, po 4 dniach spędzonych razem, wyjeżdżaliśmy jako przyjaciele. Magia. Gaumardzios za różnorodność ludzi, za życie które ciągle mnie zaskakuje!&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S7xEra8_arI/AAAAAAAAARY/AXk9org46NI/s1600/DSCF5843.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" nt="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S7xEra8_arI/AAAAAAAAARY/AXk9org46NI/s320/DSCF5843.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;szasżłykowy wieczór &lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S7xE9UTfvJI/AAAAAAAAASI/JH_tLSKf_4w/s1600/DSCF5860.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" nt="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S7xE9UTfvJI/AAAAAAAAASI/JH_tLSKf_4w/s320/DSCF5860.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;śniadanie Wielkanocne&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S7xFihiKREI/AAAAAAAAASY/zWq2o78CuwM/s1600/spacer.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" nt="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S7xFihiKREI/AAAAAAAAASY/zWq2o78CuwM/s320/spacer.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;spacer&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S7xFrqcOIuI/AAAAAAAAASo/9RbfB-Iwmyk/s1600/DSCF5867.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" nt="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S7xFrqcOIuI/AAAAAAAAASo/9RbfB-Iwmyk/s320/DSCF5867.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;cudowny mały kaukaz w tle&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S7xFvwr8rjI/AAAAAAAAASw/4IbkRWU70mU/s1600/DSCF5874.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" nt="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S7xFvwr8rjI/AAAAAAAAASw/4IbkRWU70mU/s320/DSCF5874.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Pn Wielkanocny,dzień odwiedzania grobów&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S7xEfsT5WKI/AAAAAAAAARI/jjY_5SBDPPc/s1600/cmentarz2.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" nt="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S7xEfsT5WKI/AAAAAAAAARI/jjY_5SBDPPc/s320/cmentarz2.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;ucztowanie i wspominanie&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S7xD5nNF7wI/AAAAAAAAAQ4/VFMgMhhJyGM/s1600/cmentarz.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" nt="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S7xD5nNF7wI/AAAAAAAAAQ4/VFMgMhhJyGM/s320/cmentarz.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Te śwęta były inne pod każdym względem, nie wiem, czy chciałabym je powtórzyć,&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;ale bez wątpienia zapamiętam je na zawsze. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-4846386446080352427?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/4846386446080352427/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/04/nienormalna-wielkanoc.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/4846386446080352427'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/4846386446080352427'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/04/nienormalna-wielkanoc.html' title='nienormalna Wielkanoc'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S7xEwKhlkBI/AAAAAAAAARo/tLwoptHSEK0/s72-c/DSCF5846.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-7122468897189414651</id><published>2010-03-28T02:06:00.000-07:00</published><updated>2010-03-28T02:06:49.298-07:00</updated><title type='text'>Vintage party</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S68bKa9ABmI/AAAAAAAAAQg/pQBmCuvfM7g/s1600/to2.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" nt="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S68bKa9ABmI/AAAAAAAAAQg/pQBmCuvfM7g/s200/to2.JPG" width="150" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Wczorajszej imprezce należy się kilka słów.&amp;nbsp;Przede wszystkim&amp;nbsp;ilość osób, która zjawiła się na moich urodznach przerosła oczekwania. ( ok 35-40 osób). Ciekawy narodowy kolaż: Gruzja, Polska, Łotwa, Węgry, Włochy..mieszanka muzycznych doznań: od gry na gitarze, przez taniec gruziński ( zaprezentowałam troszkę moje umiejętnośći:)), muzykę latino, country, rock, disco..a także mieszanka tradycji...Tamada, który został wybrany na początku imprezy prawił tradycyjne toasty...a było ich sporo..za Gruzję, za Polskę, za Węgry..za rodziców, za rodzeństwo, przyjaciół, kilkanacie toastów za Olgę:), za kobiety, za tych którzy odeszli z tego świata...itd itd, &lt;br /&gt;w pewnym momencie&amp;nbsp;Tamady juz mieliśmy dość, więc obaliliśmy jego autorytarne rządy..i ruszyliśmy na parkiet:)..bunt&amp;nbsp;w szeregach :)...&lt;br /&gt;szalone pląsy, ciekawe towarzystwo, przyjemna atmosfera,&amp;nbsp;wino, muzyka, śpiew,&amp;nbsp;...dla mnie bomba. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S68bHv5xGvI/AAAAAAAAAQY/NqWSfazb0V4/s1600/to.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" nt="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S68bHv5xGvI/AAAAAAAAAQY/NqWSfazb0V4/s320/to.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S68a65p68pI/AAAAAAAAAQA/-87yrd4Txcw/s1600/DSCF5780.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" nt="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S68a65p68pI/AAAAAAAAAQA/-87yrd4Txcw/s320/DSCF5780.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;tak widziałam stół przed glinianą czarką wina, którą kazano mi wypić:)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S68bFHisVwI/AAAAAAAAAQQ/8xm4ezekd1E/s1600/DSCF5786.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" nt="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S68bFHisVwI/AAAAAAAAAQQ/8xm4ezekd1E/s320/DSCF5786.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;a tak po glinianym naczynku:)&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S68bNhbcfCI/AAAAAAAAAQo/6skvRpnp3qo/s1600/impr.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" nt="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S68bNhbcfCI/AAAAAAAAAQo/6skvRpnp3qo/s320/impr.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;dzikie pląsy:)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-7122468897189414651?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/7122468897189414651/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/03/vintage-party.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/7122468897189414651'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/7122468897189414651'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/03/vintage-party.html' title='Vintage party'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S68bKa9ABmI/AAAAAAAAAQg/pQBmCuvfM7g/s72-c/to2.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-5052900304098768556</id><published>2010-03-25T09:34:00.000-07:00</published><updated>2010-03-28T02:08:02.022-07:00</updated><title type='text'>prawda</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;To co teraz napiszę niespodobałoby się moim gruzińskim znajomym, ale też ich nie dotyczy. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Towarzystwo w jakim ja się obracam to głównie ludzie wykształceni, bardzo aktywni, znający języki obce. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie jest to jednak przeciętna gruzińska grupa obywateli. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Prawdą jest, że w dużej części Gruzini to zacofani górale....nażreć sie khinkali i khaciapuri, pokozaczyć przy stole, wielkie morały prawić, być w centrum uwagi, nachlać się domasznego wina lub piwa z 2 litrowej plastikowej butli, babe pomacać, spać do południa...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Smutno, aż patrzeć jak ten ludek, który ma za sobą bardzo trudną historię zaprzepaszcza możliwości rozwoju, jakie dają wszelkie zagraniczne kapitały, organizacje pozarządowe, projekty unijne. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;O dziwo, nie tylko my Polacy jesteśmy gruzińskimi fanami, są jeszcze amerykanie, anglicy, szwajcarzy, i inne narody który faktycznie pakują w Gruzję ogromne fundusze, aby pomagać w jej rozwoju. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A Gruzini co? Jeden z drugim się nie może dogadać, bo ten jest z Megrelii a drugi z Kachetii...( rejony mniejsze od naszych województw). Nieodpowiedni ludzie zajmują stołki na ważnych stanowiskach..kumoterstwo we wszelakich urzędach i brak decentralizacji władzy w rejonach (nie ma wyborów samorządowych), przedkładanie interesu prywatnego nad&amp;nbsp;społecznym, lenistwo,&amp;nbsp;gadanie&amp;nbsp;niepoparte działaniem,&amp;nbsp;omijanie prawa lub jego braki, nieumiejętność myślenia perspektywnicznego...wszystko razem blokuje możliwości szybkiego rozwoju. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;lata&amp;nbsp;miną zanim Gruzini osiągną podobny do polskiego standard życia... Gruzini, niestety w dużej części mają do życia podejście roszczeniowe. Z jakichś niezrozumiałych pobudek wierzą, że coś im się należy ( jak jakis naród wybrany) , czy to pozostałość po sowieckiej republice ...iż nie potrafią zupelnie odnaleźć sie w nowej kapitalistycznej rzeczywistości..gdzie trzeba myśleć, kombinować, rozpychac się łokciami, gdzie nikt nam nic na tacy nie przyniesie. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak jak pijak z Lagodekhi, który codziennie siedzi w tym samym miejscu na pieńku. Nie pracuje, popija piwko i przygląda się ...obok w rowie siedzi jego pies przywiązany na łańcuchu..i ten pies&amp;nbsp;siedzi w tym rowie &amp;nbsp;latami...tonie już prawie w swoich odchodach...a pijaczek właściciel zwierzaka dalej przygląda się przejeżdżającym samochodom, godziny, dni płyną, a on nie robi nic.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-5052900304098768556?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/5052900304098768556/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/03/smutna-prawda.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/5052900304098768556'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/5052900304098768556'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/03/smutna-prawda.html' title='prawda'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-4327702250627479883</id><published>2010-03-23T13:25:00.000-07:00</published><updated>2010-03-25T09:37:18.929-07:00</updated><title type='text'>podsumowanie</title><content type='html'>Postanowiłam jakoś podsumować moją gruzińską przygodę i zrobiłam mały filmik-slideshow, popatrzecie sami...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=_Ki7-49pekY"&gt;http://www.youtube.com/watch?v=_Ki7-49pekY&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-4327702250627479883?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/4327702250627479883/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/03/postanowiam-jakos-podsumowac-moja.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/4327702250627479883'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/4327702250627479883'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/03/postanowiam-jakos-podsumowac-moja.html' title='podsumowanie'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-583782226031027728</id><published>2010-03-21T09:52:00.000-07:00</published><updated>2010-03-21T09:52:24.851-07:00</updated><title type='text'>Topienie marzanny w Rustawi</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left" class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Dawno nie pisałam nic o mojej pracy, a działam, działam...wciąż chodzę do ośrodka dla niepełnosprawnych, sierocińca, 2-óch szkół i pracuję teraz już dla mojej organizacji ze skautami ( harcerzami ). Długo by opisywać moje zajęcia. Wczoraj np. grałam&amp;nbsp;w sierocińcu w gumę i w karciane "świnie" i "oszusta"...w szkołach dyskutuję na poważne tematy stereotypów, płci i prowadzę różne językowe (angielski)&amp;nbsp;gry i zabawy, raz wychodzi lepiej raz gorzej. Bywa różnie. &lt;/div&gt;&lt;div align="left" class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left" class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Na dzisiejszy dzień zaplanowałam z harcerzami dzień wiosny w parku, topienie marzanny&amp;nbsp;plus granie w siatkę, badbingtona itp.&amp;nbsp;Początkowo, gdy przedstawiłam polską tradycję topienia marzanny i zaproponowałam ją im...spoglądali na&amp;nbsp; mnie podejrzliwie...powoli, powoli jednak, gdy marzanna powstawała ogólna inicjatywa była coraz większa i ostatecznie było sporo radochy. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S6ZLV6tH3XI/AAAAAAAAAPI/3BLJabvdu4g/s1600-h/marzanna.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S6ZLV6tH3XI/AAAAAAAAAPI/3BLJabvdu4g/s320/marzanna.JPG" vt="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S6ZLYWwLZBI/AAAAAAAAAPQ/hgKs5UXS86E/s1600-h/marz2.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S6ZLYWwLZBI/AAAAAAAAAPQ/hgKs5UXS86E/s320/marz2.JPG" vt="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S6ZLaHUPgQI/AAAAAAAAAPY/BDJ8A5heKHc/s1600-h/marz3.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S6ZLaHUPgQI/AAAAAAAAAPY/BDJ8A5heKHc/s320/marz3.JPG" vt="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S6ZLcjKTJYI/AAAAAAAAAPg/PW1ctsWcyxI/s1600-h/marz4.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S6ZLcjKTJYI/AAAAAAAAAPg/PW1ctsWcyxI/s320/marz4.JPG" vt="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S6ZLewRIyeI/AAAAAAAAAPo/g4HeEHE6wOc/s1600-h/marz5.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S6ZLewRIyeI/AAAAAAAAAPo/g4HeEHE6wOc/s320/marz5.JPG" vt="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S6ZLiYks2qI/AAAAAAAAAPw/K7paNQrX31M/s1600-h/marz6.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S6ZLiYks2qI/AAAAAAAAAPw/K7paNQrX31M/s320/marz6.JPG" vt="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S6ZLmNXw6AI/AAAAAAAAAP4/Z_VOleZETCE/s1600-h/marz7.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S6ZLmNXw6AI/AAAAAAAAAP4/Z_VOleZETCE/s320/marz7.JPG" vt="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;i zima popłynęła gdzieś do Azerbejdżanu...&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;i dobrze:)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-583782226031027728?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/583782226031027728/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/03/topienie-marzanny-w-rustawi.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/583782226031027728'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/583782226031027728'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/03/topienie-marzanny-w-rustawi.html' title='Topienie marzanny w Rustawi'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S6ZLV6tH3XI/AAAAAAAAAPI/3BLJabvdu4g/s72-c/marzanna.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-8512316589343082352</id><published>2010-03-20T00:25:00.000-07:00</published><updated>2010-03-20T00:28:55.311-07:00</updated><title type='text'>przerwy w dostawie prądu, wody, gazu...</title><content type='html'>Ten tydzień był rekordowy pod względem ilości dni bez prądu i wody. Poprzednio normą był brak wody 2 dni&amp;nbsp;w tygodniu w ciągu dnia, odłączana około 13.00, poowracała późnym wieczorem. Jest to dla mnie conajmniej niepojęte, gdyż braki wody zdarzają się regularnie - 2 dni&amp;nbsp;w tygodniu. Ktoś powiedział mi, że to jakieś dni sanitarne...co i kto oczyszcza...niewiadomo. Ludek cierpliwie znosi niedogodności napełniając wodą 5-litrowe baniaki, gdy ta w kranie jest.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Z prądem natomiast nie było wielkich problemów, w ciągu 2 miesięcy 2- 3 razy była awaria. W tym tygodniu natomiast już 3 razy. Co gorsza pierwszy raz zdarzają się awarie w godzinach wieczornych. Pierwszy raz we wtorek...zupełnie mnie to zaskoczyło, musiałam więc pędzić do sklepu po świece. Drugi raz w czt, moje urodziny, znów wieczór w ciemnościach, samotnie i&amp;nbsp; w ciszy...przy blasku jednej świeczki. I wczoraj znowu...na szczęście mieliśmy lekcje tańca gruzińskiego do 22.00, a potem skoczyliśmy jeszcze na piwko, więc po powrocie poszłam prosto spać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracając do domu w ciągu dnia mogę łatwo zorientować się jeśli nie mam w domu prądu. Na ulicę wyjeżdżąją charczące potwory- generatory prądu..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S6R1Jh5qY3I/AAAAAAAAAO4/xHBpSsFsWOY/s1600-h/gen.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S6R1Jh5qY3I/AAAAAAAAAO4/xHBpSsFsWOY/s320/gen.JPG" vt="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S6R1L0p13AI/AAAAAAAAAPA/W5wVhukgMrg/s1600-h/gen2.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S6R1L0p13AI/AAAAAAAAAPA/W5wVhukgMrg/s320/gen2.JPG" vt="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Człowiek przyzwyczajony do europejskich standardów życia nie zdaje sobie sprawy z tego jak braki w doastawie prądu, wody, gazu mogą utrudnić życie. Ja przez kilka dni próbowałam umyć włosy..raz nie było wody, a raz prądu w związku z czym nie mogłam ich wysuszyć. Trzeba dodać, że marzec jest wyjątkowo nieprzyjemnny, wieje silny, zimny wiatr i często pada, a w mieszkaniu jest ciągle zimno. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomyślmy jednak o innych ludkach. Jak w czt odłączyli prąd poszłam na spacer...chłopaczek u którego robię zawsze ksero...siedzi i czyta książkę&amp;nbsp; (nie pracuje), kafejka internetowa- nierabotajert, zakład fotograficzny- nierabotajet, apteki,&amp;nbsp;pracują jeśli mają własne generatory prądu. Małych sklepików zwykle nie stać na zakup generatora, więc prądu brak. W lodówkach topi się zamrożone mięso, mączne chinkali, lody ...brak wody powoduje natomiast niemożliwość umycia rąk przez panią podającą mięso, niemozliwość spuszczenia wody w toalecie ...tragedia. Jakby jakiś kontroler sanitarny z Polski przyjechał za głowę by się złapał...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Europejczyka taka sytuacja drażni, jak to? kto zawinił? co za awaria? płacę-wymagam!...&lt;br /&gt;Gruzini cierpliwie mówią "kiedyś prądu nie było tygodniami..." teraz i tak jest dobrze...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-8512316589343082352?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/8512316589343082352/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/03/przerwy-w-dostawie-pradu-wody-gazu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/8512316589343082352'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/8512316589343082352'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/03/przerwy-w-dostawie-pradu-wody-gazu.html' title='przerwy w dostawie prądu, wody, gazu...'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S6R1Jh5qY3I/AAAAAAAAAO4/xHBpSsFsWOY/s72-c/gen.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-1515200630431074428</id><published>2010-03-18T09:19:00.000-07:00</published><updated>2010-03-18T11:27:38.773-07:00</updated><title type='text'>tik tak tik tak</title><content type='html'>i nadszedł nieubłaganie ten dzień. 26-te urodziny. Zaczęło się odliczanie do trzydziestki...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;jakieś zauważalne zmiany? niespecjalnie...każdy rok dodaje mi troszkę dystansu do siebie i życia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ter rok był niezwykle udany, ciekawy, tyle miejsc, przygód. Warszawa i znajomi ze studenckich lat, Borne- jak zawsze gościnne i uwielbiane,&amp;nbsp;kochana rodzinka, zakurzona Hurghada, cudowny pustynny Asuan, Luksor i jego potężne swiątynie,&amp;nbsp;poznani przyjaciele z pilockiej braci, piękna słoneczna wysepka Agistri (Grecja), barwne Ateny, szalone greckie noce przy winie, śpiewie, muzyce, zielony Bornholm,&amp;nbsp;wspaniała wyprawa z ojcem na Rumunię...ach! Maramuresz, Szegiszuwara...święta w kotlinie kłodzkiej z rodzicami i Nadią, Praga świątecznie, i teraz ...Sakartwelo....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ileż wrażeń, ile zadań, ile odegranych ról...studentka (najlepsza na uczelni:), pupilek profesorski... asystentka w dziale&amp;nbsp;logistyki,&amp;nbsp;artysta kanapkowy w Subwayu:).&amp;nbsp;pilot wycieczkek komercyjnego biura podróży...( nie majac o Egipcie zielonego pojęcia przedtem....), smażenie ośmiornic, kalmarów, krewetek, obsługa gości w języku greckim (???) Jasu! Tikanis? kala ise?.......w tawernie w Grecji....a teraz stawanie na głowie by zainteresować czymś gruzińską młodzież....tyle sprawdzianów......&lt;br /&gt;każdy zaliczony...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;przygoda,&lt;br /&gt;wolność,&lt;br /&gt;możliwość wyboru,&lt;br /&gt;kochająca rodzina,&lt;br /&gt;czego jeszcze chcieć...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;marzenia na 26 rok życia... &lt;br /&gt;praca jako pilot w Gruzji (&amp;nbsp;lub dla niekomercyjnego touroperatora w kraju...) oraz powolne ustawianie jakiegoś&amp;nbsp;biznesu w Polsce...&lt;br /&gt;może juz czas by pojawił się&amp;nbsp;na horyzoncie&amp;nbsp;jakiś przyzwoity rodak z poczuciem humoru i dystansem do siebie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i aby życie nic złego mi nie przyniosło...&lt;br /&gt;mam czasem wrażenie, że za dużo, jak na jedną istotę ludzką tego szczęścia zabieram...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;póki co ...nie zamierzam zwalniać, chcę dalej brać życie garściami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S6Jv71TLBUI/AAAAAAAAAOw/IEWJW0rHBkc/s1600-h/DSC03953.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S6Jv71TLBUI/AAAAAAAAAOw/IEWJW0rHBkc/s320/DSC03953.JPG" vt="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Gaumardzios! Za drogę, którą przebyłam i za tę, którą jeszcze przebędę, abym zawsze trafiała w gościnne progi:)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-1515200630431074428?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/1515200630431074428/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/03/tik-tak-tik-tak.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/1515200630431074428'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/1515200630431074428'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/03/tik-tak-tik-tak.html' title='tik tak tik tak'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S6Jv71TLBUI/AAAAAAAAAOw/IEWJW0rHBkc/s72-c/DSC03953.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-4457113083618159964</id><published>2010-03-12T13:48:00.000-08:00</published><updated>2010-03-19T23:51:25.026-07:00</updated><title type='text'>oswajanie smrodu</title><content type='html'>Szalony, intensywny tydzień. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nowe miejsca: eleganckie i wytworne Batumi, potem Ozurgeti, chyba najbardziej nijakie miasto z tych, które widziałam w tym kraju, następnie Kutaisi, które zaskoczyło mnie pięknie wyremontowanym centrum przypominający miejscami miasto zachodnioeuropejskie, potem Tkibuli, heh, nie do opisania, miasto połozonie w przepięknym miejscu w górach, blisko pasma Racha, jednocześnie najbardziej brzydkie i przytłaczające miasto jakie przyszło mi do tej pory oglądać w Gruzji...wszędzie ślady świetności z czasów ZSRR jednakże dziś te: teatry, hotele, turbazy, kolejki linowe, monumenty...straszą swoim opłakanym stanem. &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S5qokQrxhnI/AAAAAAAAAMQ/LRvRvTwZIUw/s1600-h/DSCF5582.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S5qokQrxhnI/AAAAAAAAAMQ/LRvRvTwZIUw/s320/DSCF5582.JPG" vt="true" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S5qxZUgtYAI/AAAAAAAAANQ/rlAzeoAKlhs/s1600-h/DSCF5592.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S5qxZUgtYAI/AAAAAAAAANQ/rlAzeoAKlhs/s320/DSCF5592.JPG" vt="true" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S5qyzZtRovI/AAAAAAAAAOg/B3O_9qd0gmM/s1600-h/DSCN4915.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S5qyzZtRovI/AAAAAAAAAOg/B3O_9qd0gmM/s320/DSCN4915.JPG" vt="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S5qyxTNB1xI/AAAAAAAAAOY/Yh1cGmYt_MQ/s1600-h/DSCN4907.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S5qyxTNB1xI/AAAAAAAAAOY/Yh1cGmYt_MQ/s320/DSCN4907.JPG" vt="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S5qyqbmoDAI/AAAAAAAAAOI/HfmzZwmGIU8/s1600-h/DSCN4905.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S5qyqbmoDAI/AAAAAAAAAOI/HfmzZwmGIU8/s320/DSCN4905.JPG" vt="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S5qrZuGsBFI/AAAAAAAAAMo/eFWPtaDvIu0/s1600-h/DSCN5037.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S5qrZuGsBFI/AAAAAAAAAMo/eFWPtaDvIu0/s320/DSCN5037.JPG" vt="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S5qrd0jcNCI/AAAAAAAAAM4/vvhUhueq86k/s1600-h/DSCN5000.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S5qrd0jcNCI/AAAAAAAAAM4/vvhUhueq86k/s320/DSCN5000.JPG" vt="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S5qrcBUbXcI/AAAAAAAAAMw/BG8JDQ2l8TA/s1600-h/DSCN5036.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S5qrcBUbXcI/AAAAAAAAAMw/BG8JDQ2l8TA/s320/DSCN5036.JPG" vt="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nowo poznani ludzie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sopo, babeczka poznana w pociągu, która po kilku minutach rozmowy zaprosiła mnie i Karolinę (koleżanka z Turcji, którą odbierałam w Batumi) na nocleg. Przez 1,5 dnia gościłysmy się jak księżniczki u przesympatycznej rodzinki batumskiej arystokracji. Wielki dom, kominek, 2 eleganckie wozy, garaże, obrazy potomków na ścianach...prawdziwi batumscy Caringtonowie, a przy tym życzliwi i ufni...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S5qoJ0IwolI/AAAAAAAAAMI/rGa_k9c-yDE/s1600-h/DSCF5611.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S5qoJ0IwolI/AAAAAAAAAMI/rGa_k9c-yDE/s320/DSCF5611.JPG" vt="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S5qrjYYQy6I/AAAAAAAAANI/uqBkvNNa2Vk/s1600-h/DSCF5612.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S5qrjYYQy6I/AAAAAAAAANI/uqBkvNNa2Vk/s320/DSCF5612.JPG" vt="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Ponadto wolontariusze: Bartek z Ozurgeti, sympatyczny i inteligentny&amp;nbsp;młody człowiek, z którym po domasznym winie&amp;nbsp;wznosiliśmy&amp;nbsp;alternatywne toasty ( m.in. za mandarynki!)&amp;nbsp;i żywiołowy Krzysiek z Tkibuli, z którym po domasznym winie...rozmawialiśmy na poważne tematy wiary i&amp;nbsp;instytucji kościoła...&lt;br /&gt;inne ciekawe postaci: energiczny przewodnik w muzeum Stalina ( Stalin wg niego był "człowiekiem swoich czasów"), wielu pomocnych ludków: marszrutkarzy, taksówkarzy, przechodniów...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S5qpGLUA4WI/AAAAAAAAAMg/5zi2lx008c0/s1600-h/DSCF5621.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S5qpGLUA4WI/AAAAAAAAAMg/5zi2lx008c0/s320/DSCF5621.JPG" vt="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i oczywiście Karolina, z którą spędziłam bardzo fajnie ten tydzień. Znałyśmy się z treningu dla wolontariszy w Warszawie, intuicja co do tego, że możemy się bliżej zaprzyjaźnić nas nie zawiodła. Wspaniała osóbka. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S5qpCGYHlDI/AAAAAAAAAMY/md5VP9qic7A/s1600-h/DSCF5590.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S5qpCGYHlDI/AAAAAAAAAMY/md5VP9qic7A/s320/DSCF5590.JPG" vt="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Jak jej się podobała Gruzja...?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"pachnę Gruzją&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;- stwierdziła w ostatni dzień&lt;br /&gt;(w domysle: śmierdzę jak mieszanka pijaka w marszrutce, starych mebli w barze, papierosów, niedomytych ludzi, spalin tbiliskich&amp;nbsp;itd.................)&lt;br /&gt;..................."bardzo bym chciała jeszcze tu wrócić" - dodała potem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;tak jak każdemu, kto zobaczy "prawdziwą Gruzję", przejedzie się marszrutką, skorzysta z publicznej toalety, zobaczy nie tylko Tbilisi, Batumi, ale też np Tkibuli, Ozurgeti, budynki w ruinie, tony śmieci, wychudzone krowy łażące po ulicach, świnie łażące obok, bidne bezpańskie psiaki, każdy kto nie będzie w stanie wykąpać się normalanie przez tydzień...z jednej strony można mieć dość...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;tak jak każdy, kto spotka się z gościnnością gruzińską, zobaczy gruziński krajobraz, oswoi budynki w rozsypce i wszechobecny bałagan, każdy kto spojrzy poza to, poczuje luz i przestrzeń...zatęski na pewno. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak też było z Karoliną, smród Gruziński oswojony, brawo!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-4457113083618159964?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/4457113083618159964/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/03/gruzinski-smrod-oswojony.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/4457113083618159964'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/4457113083618159964'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/03/gruzinski-smrod-oswojony.html' title='oswajanie smrodu'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S5qokQrxhnI/AAAAAAAAAMQ/LRvRvTwZIUw/s72-c/DSCF5582.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-3642515413611564742</id><published>2010-03-04T12:14:00.000-08:00</published><updated>2010-03-12T13:51:29.946-08:00</updated><title type='text'>pod prąd</title><content type='html'>ten tydzień pełen jest testów na cierpliość...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S5ASVK1zJxI/AAAAAAAAALw/mZE-yjtWI24/s1600-h/wdrodze.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" kt="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S5ASVK1zJxI/AAAAAAAAALw/mZE-yjtWI24/s320/wdrodze.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Zaczęło się od wtorku, wracałam zrelaksowana z tbiliskiej łaźni, szczęśliwie docieram do domu...&lt;br /&gt;przekręcam klucz w drzwiach i mocno pcham zgodnie z regułą ...uderzam barkiem, nogą ...ani dgrną.. zamek się zaciął. To było do przewidzenia, drzwi kopane regularnie, wkońcu musiały się zbuntować. Dzwonię&amp;nbsp;do Aleksa...ten gruzińskim zwyczajem mówi: don't worry... że to nie pierwszy raz &amp;nbsp;...że wejdzie na dach, zeskoczy na balkon, wywarzy drzwi balkonowe....hmmm&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...ostatecznie oczywiście okazało się, iż McGuyverem to on nie jest ...i tego wieczoru do mieszkania nie wejdę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przekimałam w sąsiednim mieszkaniu, które stoi puste i czeka na wakacyjnych wolontariuszy..a w międzyczasie służy za miejsce schadzek pewnej gruzińskiej parki. Następnego dnia okazało się, iż szybko sprawa się nie rozwiąże, więc wstałam, otrzepałam się i pojechałam do Tbilisi postanawiając nie rezygnować z planowanej wycieczki. Ruszyłyśmy z Magdą i jej siostrą Martą do Uplicyche- skalnego miasta położonego obok Gori. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Marszrutkarze&amp;nbsp;od rana&amp;nbsp;mnie już drażnili...ogólnie mam coraz mniej sympatii do tej grupy społecznej..&lt;br /&gt;zbieranie ludzi, by zapełnić marszrutkę trwa wieki...zawsze mają coś do zabrania, jakieś wory, torby, kosze, pakują do bagażnika, ludziom pod nogi, postój na takowanie paliwa, podwożą jakiś znajomych po dom, lub z domu ich zabierają, jarają szlugi przez okno samochodu, o szalonej jeździe nie wspominając, ponadto wszyscy jak jeden mąż wyglądają jakby poprzedniego dnia wypili hektolitry wina .....a my, bidni pasażerowie siedzimy jak sardynki w puszcze czekając, aż łaskawiec załatwi swoje&amp;nbsp;interesy i ruszy wkońcu w kierunku celu podróży...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i jak już złoweczyłam w myślach na kierowce...co się stało? Marszrutka rozkraczyła się w połowie drogi do Gori.!!!&lt;br /&gt;Zaczęły się debaty, oglądanie silnika, jeden pobiegł z baniakiem przez łąke po wodę...ech...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do Gori dojechałyśmy stopem...eleganckim jeepem. Jak zwyke trochę szczęścia w nieszczęściu. Potem było już coraz lepiej...przestało padać i zrobiło się słonecznie, a Uplicyche&amp;nbsp;okazało się ciekawsze niż się spodziewałam- sam krajobraz i miejsce, gdzie powstało miasto w II w p.n.e to coś niezwykłego..nietypowe&amp;nbsp;formacje skalne, gdzie możnaby kręcić &lt;em&gt;Władcę Pierścieni&lt;/em&gt; lub jakieś filmy o&amp;nbsp;innych planetach.. tylko czekać, aż ze skalnej jamy wyjdzie jakiś dziwny stwór...magiczne miejsce...&amp;nbsp;Tylko popatrzcie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S5ARqWrlvqI/AAAAAAAAALY/MkjDGi5EXP4/s1600-h/DSC04839.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" kt="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S5ARqWrlvqI/AAAAAAAAALY/MkjDGi5EXP4/s320/DSC04839.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S5ARu4vF_kI/AAAAAAAAALg/4j-x3rIlSpg/s1600-h/DSC04885.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" kt="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S5ARu4vF_kI/AAAAAAAAALg/4j-x3rIlSpg/s320/DSC04885.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;czy to Mars? Wenus?...nie to Uplicyche...&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S5ATOwmM-iI/AAAAAAAAAL4/gjam6dwsUq8/s1600-h/DSCF5520.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" kt="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S5ATOwmM-iI/AAAAAAAAAL4/gjam6dwsUq8/s320/DSCF5520.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S5ATjZjZZaI/AAAAAAAAAMA/KJfcFaUFTts/s1600-h/DSCF5511.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" kt="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S5ATjZjZZaI/AAAAAAAAAMA/KJfcFaUFTts/s320/DSCF5511.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Jutro ruszam na podbój zachodniej Gruzji... w Sarpi&amp;nbsp;(wioska na granicy z Turcją)&amp;nbsp;mam spotkać Karolinę, która jest na EVS w Turcji, przemiła osóbka, którą poznałam na tzw Pre-departure training w Warszawie, razem przemierzymy Gruzję od zachodu na wschód...heh ciekawe co nas czeka....&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-3642515413611564742?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/3642515413611564742/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/03/ten-tydzien-peen-jest-testow-na.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/3642515413611564742'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/3642515413611564742'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/03/ten-tydzien-peen-jest-testow-na.html' title='pod prąd'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S5ASVK1zJxI/AAAAAAAAALw/mZE-yjtWI24/s72-c/wdrodze.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-3259495637044019457</id><published>2010-03-03T23:05:00.000-08:00</published><updated>2010-03-03T23:08:13.827-08:00</updated><title type='text'>z wizytą w magicznej krainie śniegu</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;GUDAURI&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S49XA8AT8QI/AAAAAAAAAJw/hlyfB98YQMI/s1600-h/drogawoj.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" kt="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S49XA8AT8QI/AAAAAAAAAJw/hlyfB98YQMI/s320/drogawoj.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;droga wojenna&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S49XDHDGnBI/AAAAAAAAAJ4/pXLWl7p1Y1I/s1600-h/drogawoj2.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" kt="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S49XDHDGnBI/AAAAAAAAAJ4/pXLWl7p1Y1I/s320/drogawoj2.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;trasa do Gudauri - magiczna kraina&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S49Y0-qXyYI/AAAAAAAAAKY/W_fYTgOCTm0/s1600-h/gud5.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" kt="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S49Y0-qXyYI/AAAAAAAAAKY/W_fYTgOCTm0/s320/gud5.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;Kaukaz w śniegu&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S49XU8W67kI/AAAAAAAAAKI/0W85qyhW-3Q/s1600-h/gudauri8.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" kt="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S49XU8W67kI/AAAAAAAAAKI/0W85qyhW-3Q/s320/gudauri8.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;z Madzią,&amp;nbsp;dzieki którj mam te&amp;nbsp;piękne foty i &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;....cudowne wspomnienia&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S49Xp053c8I/AAAAAAAAAKQ/8yAHsN2uaAU/s1600-h/gudauri7.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" kt="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S49Xp053c8I/AAAAAAAAAKQ/8yAHsN2uaAU/s320/gudauri7.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;i równie miła siostra Magdy - Marta&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S49Y4poE2qI/AAAAAAAAAKg/BRzvFqyd0sc/s1600-h/gud12.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" kt="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S49Y4poE2qI/AAAAAAAAAKg/BRzvFqyd0sc/s320/gud12.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S49Y9BCU3nI/AAAAAAAAAKw/Hv491sc-QwA/s1600-h/gud16.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" kt="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S49Y9BCU3nI/AAAAAAAAAKw/Hv491sc-QwA/s320/gud16.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S49Y_JTxaLI/AAAAAAAAAK4/HpAlZsUBrVc/s1600-h/gud18.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" kt="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S49Y_JTxaLI/AAAAAAAAAK4/HpAlZsUBrVc/s320/gud18.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;alpinista;)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S49ZBZ3DkLI/AAAAAAAAALA/ZO98mQARVAs/s1600-h/gud21.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" kt="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S49ZBZ3DkLI/AAAAAAAAALA/ZO98mQARVAs/s320/gud21.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S49ZD3lN9lI/AAAAAAAAALI/jVafeelHacM/s1600-h/gud23.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" kt="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S49ZD3lN9lI/AAAAAAAAALI/jVafeelHacM/s320/gud23.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S49ZFty0cXI/AAAAAAAAALQ/5YM3tkIkUOs/s1600-h/gud24.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" kt="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S49ZFty0cXI/AAAAAAAAALQ/5YM3tkIkUOs/s320/gud24.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center" class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S49Y7Bz1uyI/AAAAAAAAAKo/8mQ6RifxFVM/s1600-h/gud14.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" kt="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S49Y7Bz1uyI/AAAAAAAAAKo/8mQ6RifxFVM/s320/gud14.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;jak dzieci:) Hurrra!!!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-3259495637044019457?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/3259495637044019457/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/03/z-wizyta-w-magicznej-biaej-krainie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/3259495637044019457'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/3259495637044019457'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/03/z-wizyta-w-magicznej-biaej-krainie.html' title='z wizytą w magicznej krainie śniegu'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S49XA8AT8QI/AAAAAAAAAJw/hlyfB98YQMI/s72-c/drogawoj.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-5454816185810426023</id><published>2010-02-26T12:33:00.000-08:00</published><updated>2010-02-26T12:41:47.392-08:00</updated><title type='text'>balonowe zwierzaki i plastelinowe ludki</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;Nowe prace wolontariackie : maly sierociniec i ośrodek dla niepełnosprawnych. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S4gszUO79XI/AAAAAAAAAJQ/JXC2TkQsdWM/s1600-h/DSCF5497.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" kt="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S4gszUO79XI/AAAAAAAAAJQ/JXC2TkQsdWM/s320/DSCF5497.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Tydzień upłynął mi pod znakiem wymyślania zabaw dla dzieci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;były w tym tygodniu:&lt;br /&gt;ludki z plasteliny,&lt;br /&gt;zwierzaki z balonów,&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S4gsUyLxvkI/AAAAAAAAAIo/d8FLMtwybDI/s1600-h/DSCF5462.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" kt="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S4gsUyLxvkI/AAAAAAAAAIo/d8FLMtwybDI/s200/DSCF5462.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;jamniki i misie z plasteliny,&lt;br /&gt;domki z wycinanek,&lt;br /&gt;kolorowanki różniaste,&lt;br /&gt;bransoletki z muliny,&lt;br /&gt;biżuteria z koralików,&lt;br /&gt;łamigłówki,&lt;br /&gt;literki angielskie z mapetami...&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S4gsK5bgkTI/AAAAAAAAAIY/-RswMgrx9fQ/s1600-h/DSCF5460.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" kt="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S4gsK5bgkTI/AAAAAAAAAIY/-RswMgrx9fQ/s200/DSCF5460.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;i inne cuda...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W sierocińcu jest około 10 dzieci. To ładnie wyremontowany dom, gdzie dzieci mają świetne warunki ( jak na gruzińskie realia to rewelacja) . Opiekują się nimi łącznie 3 babeczki ( gotują, piorą, dają pieniądze itp). Dzieciaki niezwykle bystre i fajne, aczkolwiek trzeba się nieźle nagłówkować, by zdobyć ich zainteresownie i przemycić pod pozorem zabawy, jakąś wiedzę ( chociażby angielskie słówka ) Jest jeden łobuz -Olek, który ciągle przeszkadza, ale z czasem zdobędę i jego szacunek...zapewne, gdy pójdziemy razem pokopać piłkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S4gsSqOj2lI/AAAAAAAAAIg/lreWFPb-cD0/s1600-h/DSCF5461.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" kt="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S4gsSqOj2lI/AAAAAAAAAIg/lreWFPb-cD0/s320/DSCF5461.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S4gsXRSb17I/AAAAAAAAAIw/7e39PszSjHE/s1600-h/DSCF5464.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" kt="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S4gsXRSb17I/AAAAAAAAAIw/7e39PszSjHE/s320/DSCF5464.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S4gssoomEKI/AAAAAAAAAI4/s9vukdXcv70/s1600-h/DSCF5488.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" kt="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S4gssoomEKI/AAAAAAAAAI4/s9vukdXcv70/s320/DSCF5488.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S4gsxQS3hSI/AAAAAAAAAJI/yURFi7bnQ0U/s1600-h/DSCF5492.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" kt="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S4gsxQS3hSI/AAAAAAAAAJI/yURFi7bnQ0U/s320/DSCF5492.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S4gs4Q-aRnI/AAAAAAAAAJg/fJQSr1tM7Rs/s1600-h/DSCF5508.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" kt="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S4gs4Q-aRnI/AAAAAAAAAJg/fJQSr1tM7Rs/s320/DSCF5508.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S4gs6BHesII/AAAAAAAAAJo/zIldw44cq-4/s1600-h/DSCF5509.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" kt="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S4gs6BHesII/AAAAAAAAAJo/zIldw44cq-4/s320/DSCF5509.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Praca w ośrodku dla niepełnosprawnych wymaga sporo dobrej woli. W przypadku tych dzieci/młodzieży nie mozna oczekiwać jakichś rezultatów swojej pracy. Dodatkowym utrudnieniem i barierą jest tu nieznajomość języka. Ponadto każde z dzieci ma inny stopień/rodzaj niepełnosprawności i bardzo ciężko jest przygotować coś co byłoby odpowiednie dla każdego. W 5-cio osobowej grupie każda osoba jest inna, jedna dziewczynka rozumie na czym polega zadanie, ale jej ciało, rączki "nie słuchają"...obok chłopiec natomiast ma sprawne rączki, ale jego mysli są zupełnie gdzies indziej i nie rozumie na czym polega zadanie...dziewczynka nie moze wycinac nożyczkami, chłopiec nie mówi, drugi chłopiec nie pisze...&lt;br /&gt;czegokolwiek nie wymyślę , jakkolwiek nie byłaby to prosta rzecz, dla kogoś i tak zadanie to będzie niewykonalne...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S4gsvC89OkI/AAAAAAAAAJA/bLMcwbifQ2o/s1600-h/DSCF5491.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" kt="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S4gsvC89OkI/AAAAAAAAAJA/bLMcwbifQ2o/s320/DSCF5491.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Poza zajęciami artstyczno-edukacyjnymi z 10-12 latkami, mam jeszcze wolny czas z drugą grupą właściwie dorosłych osób&amp;nbsp;niepełnosprawnych. To zajęcia przy muzyce...tańce, hulanki,...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;4 osoby są na wózku równiez z niedowładem rąk...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pozostali dają radę, tańczą i dobrze się bawią, gdy oswoi się już człowiek z tym że wyglądają inaczej, ślinią się czasem i są obsmarkani, to właściwie jest ok..najważniejsze jest gdy widać u nich radość. Ostatnio zrobiłam z nimi poloneza ( podstawowy krok) i chciaż był to prawdopodobnie najbardziej koślawy polonez jaki został kiedykolwiek oddtańczony..zabawa była świetna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najtrudniejsze momenty...gdy u niektórych nie widać żadnych uczuć...zapadają w rodzaj uśpienia, błądzą gdzieś w swoim świecie...wówczas ciężko o&amp;nbsp;motywację do pracy. Jeszcze wiele się muszę nauczyć. Przede wszystki wyjść z ram, kóre narzuca nam się przez całe życie, powtarzając: to jest nomalne, a to nie ; to jest ładne, a to nie ; to jest dobre a to nie...kolejna lekcja&amp;nbsp;szacunku i pokory.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-5454816185810426023?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/5454816185810426023/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/02/balonowe-zwierzaki-i-plastelinowe-ludki.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/5454816185810426023'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/5454816185810426023'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/02/balonowe-zwierzaki-i-plastelinowe-ludki.html' title='balonowe zwierzaki i plastelinowe ludki'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S4gszUO79XI/AAAAAAAAAJQ/JXC2TkQsdWM/s72-c/DSCF5497.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-5958140316481599127</id><published>2010-02-23T04:21:00.000-08:00</published><updated>2010-02-23T04:28:03.129-08:00</updated><title type='text'>22.02.10 Into the wild</title><content type='html'>Gdy&amp;nbsp;dotarłam do Lagodekhi w piątek było&amp;nbsp;w mgliste i szare popołudnie. Pomyślałam, iż to jedno z najbardziej smutnych i przytłaczających miejsc jakie do tej pory widziałam w życiu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" ct="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S4GYflwSn_I/AAAAAAAAAGo/-o9dSxi62ro/s320/DSCF5403.JPG" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S4PGKLl4EXI/AAAAAAAAAG4/SxCTcMyr6ms/s1600-h/DSC04309.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ct="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S4PGKLl4EXI/AAAAAAAAAG4/SxCTcMyr6ms/s320/DSC04309.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S4PGUnKB-_I/AAAAAAAAAHA/kdmzXjHX_Js/s1600-h/DSC04314.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ct="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S4PGUnKB-_I/AAAAAAAAAHA/kdmzXjHX_Js/s320/DSC04314.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Lagodekhi było w czasach ZSRR prężnie rozwijającym się przygranicznym miastem. Masa towarów eksportowana była do innych części Związku&amp;nbsp; Radzieckiego. Podobno raz w tygodniu lądował na tutejszym lotnisku samolot,&amp;nbsp;by zabrać z jednej plantacji ogórki&amp;nbsp;na wielki bazar&amp;nbsp;w Moskwie. Ludzie byli wówczas bogaci, budowali duże domym, jeżdzili mercedesami a miasto piękniało w oczach. Powstawały turbazy, restauracje, miejsca rozrywki. Dziś budynki te straszą przechodniów brakiem okien lub rozpadającym się dachem. Odnosi się wrażenie, iż&amp;nbsp;przez ostatnie 20 lat&amp;nbsp;czas się tu&amp;nbsp;zupełnie zatrzymał.&amp;nbsp;Przeraźliwa bieda wyłazi z każdego kąta. Głównym źródłem utrzymania ludków są ogródkowe zbiory warzyw i owoców oraz hodowla bydła, które wypasa się tu gdzie popadnie, również w Lagodeskim Parku Narodowym. Dzieci w szkole pytane co jadły na śniadanie odpowiadają najczęściej "kartoszki", na obiad "kartoszki" na kolację &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;"nic nie było" ....bieda niepojęta. Za głowę się łapię, jak&amp;nbsp;myślę o biesiadach w Rustawi, gdzie&amp;nbsp;talerze z jedzeniem stoją jeden na drugim,&amp;nbsp;bo nie ma ich gdzie stawiać...niezależnie od tego, jak duży byłby stół.&amp;nbsp;Rodzice często nie posyłają dzieci do szkół, bo nie stać ich na marszrutkę ( 1-2 Lari = 1,7-3,4 zł), zresztą edukacja w Gruzji jest nieobowiązkowa, więc wielu rodziców uważa ją za stratę czasu. Bezrobocie, bieda, brak perspektyw, nuda i szarość...tak możnaby patrzeć na Lagodekhi i nie zobaczyć nic więcej. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednak gdy dzisiaj wyjeżdżałam z Lagodekhi po 3 dniach,&amp;nbsp;było mi bardzo smutno opuszczać to miasteczko.&amp;nbsp;Moje Lagodekhi&amp;nbsp;to dziś moc szczerych, dziecięcych uśmiechów i uścisków, atmosfera radości i szczęścia, jaką udało nam się wspólnie stworzyć na sali sportowej w Lagodekhi, sympatyczna pani Zosia i energiczny pan Jurek, babuszka Karczewska, która przyjęła nas w swojej chatce opowiadając historię swojego skromnego życia, wnuczek babuszki, 23-letni Giorgi, który z wielką radością oprowadził nas po&amp;nbsp;tzw. Zapowiedniku (części lagodeskiego parku).&amp;nbsp;Masa osób które dziękowały mi za przyjazd i pomoc w organizacji imrezy (sportowego karnawału) , zapytując z nadzieją, czy zostanę na stałe zajmować się dzieciakami...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S4GUITQDJdI/AAAAAAAAAGg/WlwElSVDCKA/s1600-h/DSC04426.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ct="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S4GUITQDJdI/AAAAAAAAAGg/WlwElSVDCKA/s320/DSC04426.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S4PGlSa4EEI/AAAAAAAAAHQ/KW-uTDnv2AA/s1600-h/DSC04358.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ct="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S4PGlSa4EEI/AAAAAAAAAHQ/KW-uTDnv2AA/s320/DSC04358.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Babuszka Karczewska&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S4PGoBjh4kI/AAAAAAAAAHY/ruW1VfHqAEk/s1600-h/DSC04374.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ct="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S4PGoBjh4kI/AAAAAAAAAHY/ruW1VfHqAEk/s320/DSC04374.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Giorgi&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S4PGsPoWZXI/AAAAAAAAAHg/wCQRniQ9lws/s1600-h/DSC04407.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ct="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S4PGsPoWZXI/AAAAAAAAAHg/wCQRniQ9lws/s320/DSC04407.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S4PGvZZxBeI/AAAAAAAAAHo/I8_lEjQzCAg/s1600-h/DSC04439.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ct="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S4PGvZZxBeI/AAAAAAAAAHo/I8_lEjQzCAg/s320/DSC04439.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S4PGyOR4e2I/AAAAAAAAAHw/ZMWXSRJ2K88/s1600-h/DSC04441.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ct="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S4PGyOR4e2I/AAAAAAAAAHw/ZMWXSRJ2K88/s320/DSC04441.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S4PG2Fc9BpI/AAAAAAAAAH4/vTuKzjWu-uU/s1600-h/DSC04442.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ct="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S4PG2Fc9BpI/AAAAAAAAAH4/vTuKzjWu-uU/s320/DSC04442.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Moje Lagodekhi to też obraz krokusów(?) i innych śladów wiosny w dzikim i wyjątkowym lagodeskim parku narodowym...szum dzikich potoków i wilgotne, świeże powietrze. To niesamowity luz i swoboda. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S4GY_bxJzvI/AAAAAAAAAGw/VIiN41lMUy8/s1600-h/DSCF5446.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ct="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S4GY_bxJzvI/AAAAAAAAAGw/VIiN41lMUy8/s320/DSCF5446.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S4PG-A0v_3I/AAAAAAAAAII/b2Vmgsa4NC4/s1600-h/DSC04536.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ct="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S4PG-A0v_3I/AAAAAAAAAII/b2Vmgsa4NC4/s320/DSC04536.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S4PHAW8rZCI/AAAAAAAAAIQ/WHQcflzYHZI/s1600-h/DSC04538.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ct="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S4PHAW8rZCI/AAAAAAAAAIQ/WHQcflzYHZI/s320/DSC04538.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ludzie mnie często pytają dlaczego wybrałam Gruzję na swój wolontariat. Poza ogromnymi walorami turystycznymi tego kraju jest drugi, główny powód. Wierzyłam po cichu, iż w Gruzji znajdę ludzi bogatych duchowo, szczerych, przestrzegających pewnych norm, trzymających się swoich wartości....chciałam czegoś się od nich nauczyć. A przynajmniej podpatrzeć..jak można inaczej żyć.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Zapomnieć o wyścigu szczurów, pogodni za pieniądzem ( chociaż te nigdy mnie nie dotyczyły...), zmądrzeć i wzbogacić się wewnętrznie. Przygoda z Ladodekhi była kolejnym małym kroczkiem w tym kierunku. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S4PG7-IzpMI/AAAAAAAAAIA/n-ocdaAddnM/s1600-h/DSC04512.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ct="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S4PG7-IzpMI/AAAAAAAAAIA/n-ocdaAddnM/s320/DSC04512.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Biednym jest się dopiero wtedy, kiedy już się niczego więcej nie chce&lt;/em&gt;.&lt;br /&gt;E. M. Remarque&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-5958140316481599127?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/5958140316481599127/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/02/220210-into-wild.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/5958140316481599127'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/5958140316481599127'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/02/220210-into-wild.html' title='22.02.10 Into the wild'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S4GYflwSn_I/AAAAAAAAAGo/-o9dSxi62ro/s72-c/DSCF5403.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-6884521754944660944</id><published>2010-02-18T22:12:00.001-08:00</published><updated>2010-02-23T04:57:37.052-08:00</updated><title type='text'>do niedzieli</title><content type='html'>do niedzieli będę&amp;nbsp;w Lagodekhi (pn-wsch Gruzja, przy graninicy z Azerbejdźanem), kontakt utrudniony:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-6884521754944660944?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/6884521754944660944/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/02/do-niedzieli-bede-lagodekhi-pn-wsch.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/6884521754944660944'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/6884521754944660944'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/02/do-niedzieli-bede-lagodekhi-pn-wsch.html' title='do niedzieli'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-4153950594724519274</id><published>2010-02-18T04:24:00.000-08:00</published><updated>2010-02-18T04:24:13.952-08:00</updated><title type='text'>real wolves &amp; tigers</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S30tv6gKk-I/AAAAAAAAAFw/IaV_kZbfIJU/s1600-h/DSCF5384.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ct="true" height="150" src="http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S30tv6gKk-I/AAAAAAAAAFw/IaV_kZbfIJU/s200/DSCF5384.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Z zajęciami w szkołach od początku tego tygodnia szło kiepsko. We wtorek, gdy pojawiłam się zwarta i gotowa w szkole prywatnej, oświadczono mi, że młodzi mają jakieś przygotowanie do egzaminu i moja lekcja się nie odbędzie. W środę zajęcia w szkole publicznej. Okazało się, iż mimo obietnicy, że będę miała&amp;nbsp;lekcję&amp;nbsp;z tą samą klasą, dostałam zupełnie inną grupę. Nauczycielka angielskiego, niezbyt była do mnie życzliwie nastawiona, powtarzając, że wszyscy są głodni i długo już w szkole siedzą ...dała mi do zrozumienia abym skróciła moje zajęcia. Tak też zrobiłam...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Dziś kolejne podejście do szkoły prywatnej. Pędzę targając laptopa, projektor, głośniki, przedłużacz, kartki...i co tam jeszcze, przygotowana aż naddto jak zwykle. Trzeba poczekać pół godziny, bo mają jakąś tam kontrolę. Ok, czekam. Na szczęście pogadałam sobie z miłą babeczką- mamą Luki, jednego z uczniów. Babeczka niezwykle dobrze mówiła po angielsku, niespotykana jakość, jak na Gruzinkę. Świetna, nowoczesna kobitka, jej córka była rok w stranach ( kończąc tam 10-tą klasę), ten wyjazd był nagrodą za wygranie jakiegoś konkursu języka angielskiego. Babeczka też studiowała filologię angielską i za wybitne ościągnięcia była m.in w Polsce, w Zielonej Górze:), dziś uczy prywatnie angielskiego. Pierwszy raz poznałam tak "wyluzowaną" gruzińską mamę. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S30ty9QkQ8I/AAAAAAAAAF4/YN8R8fp5A7w/s1600-h/DSCF5387.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ct="true" height="150" src="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S30ty9QkQ8I/AAAAAAAAAF4/YN8R8fp5A7w/s200/DSCF5387.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Pozostała mi więc już tylko godzina mojej lekcji...musiałam ograniczyć się do quizu o Europie. Niby prosta sprawa, robimy 3 grupy, każdy dostaje pytanie, 1 punkt za dobrą odp ... &lt;br /&gt;Ok, odliczamy 1,2,3 i dobieramy się w grupy , jedynki razem, dwójki razem...proste? Niekoniecznie - po podziale jedna grupa zawiera osób 8, druga 5, trzecia sześć...jak to możliwe? Ano, Sopo i Salo muszą być&amp;nbsp;razem,&amp;nbsp;Gucia musi być z Iką, a&amp;nbsp;Tako nie chce byc z Vaxo, Niką i Soso...podział na 3 grupy trwał ostatecznie jakies 10 minut i&amp;nbsp;pełen był ludzkich tragedii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Ok, po wielkich bojach zaczynamy. The first questions goes to wolves ( kazda grupa przyjęła nazwę 1-wolves, 2-tigers, 3-real) ...pada jakeś pytanie i nagle 20 osób chórem przekrzykuje się, by podać odpowiedź...hmmm...tłumaczę tak i inaczej...ale przekrzykiwaniom nie ma końca. Każdy kto zna odpowiedź głośno ją wykrzykuje...walka jest zacięta, jakby chodziło o milion dolarów. Próbuję na różne sposoby: &lt;em&gt;Jeśli będzie taki hałas to już mnie do tej szkoły nie wpuszczą&lt;/em&gt;...nie działa....&lt;em&gt;stracę siły i zresygnuję&lt;/em&gt;...nie działa....&lt;em&gt;kto odpowie na pytanie nieswojej grupy dostaje minus jeden pkt&lt;/em&gt;....pada seria minusowych punktów....&lt;em&gt;proszę nie zachowujmy się jak rozwydrzone dzieciaki&lt;/em&gt;...też ich nie rusza. Ostatecznie quiz kończę wcześniej, gdy&amp;nbsp;dochodzi już prawie do rękoczynów ...&amp;nbsp; &lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S30tsBiRTRI/AAAAAAAAAFo/vq8XdJDvcDw/s1600-h/DSCF5377.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ct="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S30tsBiRTRI/AAAAAAAAAFo/vq8XdJDvcDw/s320/DSCF5377.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Czym jeszcze mnie zaskoczą prawdziwe wilki i tygrysy? &lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-4153950594724519274?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/4153950594724519274/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/02/real-wolves-tigers.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/4153950594724519274'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/4153950594724519274'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/02/real-wolves-tigers.html' title='real wolves &amp; tigers'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S30tv6gKk-I/AAAAAAAAAFw/IaV_kZbfIJU/s72-c/DSCF5384.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-698767933957198692</id><published>2010-02-17T10:33:00.000-08:00</published><updated>2010-02-17T10:35:48.719-08:00</updated><title type='text'>erti ori sami othi...</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S3wz0zWC7_I/AAAAAAAAAFY/Mne44zdCplE/s1600-h/DSCF5375.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ct="true" height="150" src="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S3wz0zWC7_I/AAAAAAAAAFY/Mne44zdCplE/s200/DSCF5375.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;Raz dwa trzy cztery ...zaczęliśmy lekcje gruzińskiego tańca. Zajęcia były fantastyczne. Nauczyciel, który tańczył 25 lat w najlepszym gruzińskim zespole tanecznym, jest profesjonalny i przesympatyczny. I co ważne nie ma w przypadku lekcji tańca problemu z językiem, a więc mogę w pełni czerpać z nich przyjemność. Wystarczy, że obserwowuję nauczyciela i znam&amp;nbsp;liczby do 10-ciu. Jakby tego było mało, na koniec pierwszej lekcji Pan Nauczyciel publicznie stwierdził, iż mam talent do tańca, niewiedząc jeszcze że nic nie rozumiem. Rozpiera mnie duma i radość :)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-698767933957198692?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/698767933957198692/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/02/erti-ori-sami-othi.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/698767933957198692'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/698767933957198692'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/02/erti-ori-sami-othi.html' title='erti ori sami othi...'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S3wz0zWC7_I/AAAAAAAAAFY/Mne44zdCplE/s72-c/DSCF5375.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-62791368283688408</id><published>2010-02-14T09:52:00.000-08:00</published><updated>2010-02-14T09:56:24.254-08:00</updated><title type='text'>skrucha</title><content type='html'>Przeszła mi już złość. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po tym jak skoncentrowałam się na gruzińskim rozumieniu pojęcia obietnica, doszłam do etapu zastanawiania się nad sobą i swoim zachowaniem. &amp;nbsp;Po pierwsze niepotrzebne derwowanie się nikomu nie służy. Czasami któs musi mi o tym przypomnieć (&amp;nbsp;dzięki Krzysiek! ).&amp;nbsp;Po drugie decydując się na wolontariat zdecydowałam się na pracę w takim a nie innycm kraju, który ma taki, a nie inny sposób planowania i realizacji zadań. Kolejna rzecz, należy skoncentrować się na tym jak frustrujący stan zmienić, zamiast&amp;nbsp;jęczeć i szukać winnych. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cierpliwości i szacunku, zrozumienia innych kultur,&amp;nbsp;unikania ocen&lt;br /&gt;" to jest dobre, a to złe " ....tego ma mnie wkońcu nauczyć EVS...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ta gruzińska lekcja jest dość wymagająca, może tak miało być...wkońcu człowiek powinien ciągle się uczyć i doskonalić.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-62791368283688408?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/62791368283688408/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/02/skrucha.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/62791368283688408'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/62791368283688408'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/02/skrucha.html' title='skrucha'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-4861247596457777968</id><published>2010-02-13T07:43:00.000-08:00</published><updated>2010-03-17T13:32:12.496-07:00</updated><title type='text'>bullshit</title><content type='html'>Kiepski dziś dzień. Od jakiegoś czasu narastała we mnie frustracja. Dziś nastąpiła kumulacja i eksplozja. Ostra, aczkolwiek kulturalna. Chodziło o branie odpowiedzialności za to co się mówi i obiecuje ludziom. Po raz drugi w życiu użyłam zwrotu " bullshit&amp;nbsp;" (talking).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwszy raz w Grecji, 2 lata temu. Marika, moja ówczesna&amp;nbsp;szefowa powtarzając&amp;nbsp;co&amp;nbsp;rusz&amp;nbsp;jakimi to jesteśmy przyjaciółkami,&amp;nbsp;&amp;nbsp;tego samego wieczoru potrafiła zmieszać nas z błotem jak jakichś przygłupów. Ustalanie zasad, by potem samemu je łamać. Krytykowanie innych bez kszty samokryki. Te ciągłe zmiany nastroju, krzyki, wyrzuty, a&amp;nbsp;potem przemowy o przyjaźni ...były nie do zniesienia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nauczono mnie, że człowiek na poziomie stara się uważać na to co mówi. Nie podnosi głosu.&amp;nbsp;Gdy coś obiecuje to można być na 100 procent pewnym, że zadanie będzie wykonane. Nie rzuca słów na wiatr, nie spóźnia się, trzyma się terminów, bierze odpowiedzialność za to co ludziom obiecuje. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drugi raz "bullshit" padło dziś. Po tym jak od ponad tygodnia gadaliśmy o Bakuriani ostatecznie nie pojechaliśmy na narty...z lenistwa ( i to osoby, która była inicjatorem pomysłu ! ). Po tym jak od miesiąca słucham o lekcjach tańca gruzińskiego na które pójdziemy, po tym jak Ana obiecała prywatne lekcje i nie dotrzymała słowa, jak Dato prawiąc toasty "we will make you feel like at home", ma gdzieś co właściwie się ze mną dzieje, po tym jak nie mogę się doprosić realizacji drobnych przysług...ustalenia stałej godziny zajęć w szkole, skontaktowania się z inną szkołą..&lt;br /&gt;a w umowie wolontariatu napisanej przez&amp;nbsp;Gruzinów&amp;nbsp;takie piękne formułki (&lt;em&gt;The organization can give to the volunteer an environment to work in and fulfill his/her ideas, as well as to contribute to the development of new skills relevant to the volunteer&lt;/em&gt;) The main objectives of this project are: &lt;em&gt;to support community development in Georgia by involving a Polish volunteer;to develop partnership with other European youth organisations; to open the world full of opportunities for the local youth in Georgia; to promote the world of opportunities for the local youth in Poland, &amp;nbsp;to promote cultural diversity and cooperation with youngsters from different countries;&amp;nbsp;to enable the volunteer to develop herself by working on voluntary basis in a foreign country.....)&lt;/em&gt; &lt;br /&gt;Jak dorosły człowiek coś takiego podpisuje swoim nazwiskiem, to chyba wie co robi. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;co usłyszałam na moje zarzuty?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każdy wolontariusz przez to przechodzi...&lt;br /&gt;Tak wygląda wolontariat w Gruzji...&lt;br /&gt;Tacy są Gruzini...&lt;br /&gt;wolontariat w Gruzji to głównie "trips, drinking"&lt;br /&gt;Jesteśmy żle zorganizowani...&lt;br /&gt;Jest zima..jesteśmy leniwi...&lt;br /&gt;you are right, you are right &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;fajnie....&amp;nbsp;I'm right, fajnie, &lt;br /&gt;jasne, że mam rację, jakby nie zauważyli jeszcze&amp;nbsp;faktu, że&amp;nbsp;mają do czynienia z kimś, kto ma nie tylko&amp;nbsp;ładną ..buzię:)&amp;nbsp;..., ale też sporo do powiedzenia i sporo szarych komórek!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co z tego że rację mam i tak ostatecznie nikt nie weźmie&amp;nbsp;odpowiedzialności i nikt&amp;nbsp;nie przyzna:&amp;nbsp;"I fucked it up, sorry" &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Plus przynajmniej, że wyrzuciłam to z siebie. Nastąpi może teraz rodzaj oczyszczenia i akceptacji, które według antropologów jest kolejnym stadium następującym po szoku kulturowym....&lt;a href="http://www.wos.org.pl/wypracowania/szok-kulturowy.html"&gt;http://www.wos.org.pl/wypracowania/szok-kulturowy.html&lt;/a&gt;......oby:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pojawia się kolejne pytanie...Może to ja nie potrafię zaakceptować pewnych kulturowych norm? Może nie jestem wystarczająco tolerancyjna, a zbyt krytyczna. Jak to ojciec określił "przecież to południowcy". Tak, widzę teraz jak bardzo podobni są w wielu kwestiach do Greków..może tacy są i już...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ostatecznie dochodzę do wniosku, iż pewne wartości, normy są, a przynajmniej powinny być dla całego ludzkiego gatunku jednakowe...i dla mnie jedną z nich jest dotrzymywanie obietnic i danego słowa. Tyle.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-4861247596457777968?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/4861247596457777968/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/02/kiepski-dzis-dzien.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/4861247596457777968'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/4861247596457777968'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/02/kiepski-dzis-dzien.html' title='bullshit'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-6876752577542949179</id><published>2010-02-13T06:35:00.000-08:00</published><updated>2010-02-13T06:36:32.320-08:00</updated><title type='text'>polityka prospołeczna na basenie</title><content type='html'>Od tygodnia ( z przerwą na przeziębienie ) uczęszczam na basen.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S3a3XASvbTI/AAAAAAAAAFI/n0i2L-JFeac/s1600-h/DSCF5372.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ct="true" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S3a3XASvbTI/AAAAAAAAAFI/n0i2L-JFeac/s320/DSCF5372.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&amp;nbsp;Fajny ten nasz język, chociażby takie "uczęszczam", "bywam"...zapomniane na rzecz "chodzę".&amp;nbsp;Za dużo&amp;nbsp;dziś w mowie&amp;nbsp;naszej komputera i j.angielskiego.&amp;nbsp;Kiedyś to były czasy, siedziało się przed zeszytem ze słownikiem j.polskiego, synonimów, poprawnej polszczyzny...&amp;nbsp;i tworzyło opowiadania, eseje, rozprawki,..dziś język ze skype'a i maili przenosimy do mowy...narka, buźka, pa, hejka, ech, szybsze życie to i język musi nadążać...&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;A więc basen. Już od dawna wybierałam się, by zajrzeć na czym ta tutejsza pływalnia polega. Jednakże Gruzini przestrzegali: " zimno, zimno, nie chodź tam..." przez moment zwątpiłam, ale nauczona doświadczeniem, iż Gruzin zawsze przesadza ( "tego nie rób, tam zimno, niebezpiecznie, tam nic ciekawego nie ma, jak ty sobie tam poradzisz, to daleko, tam trudno dojechać, tam nie da się dojechać...itd itd, a najlepiej siedź bezpiecznie w domu i nigdzie się nie ruszaj" ) postanowiłam sprawdzić na własnej skórze. &lt;br /&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S3a3mQM_ouI/AAAAAAAAAFQ/5uoj8hKxx38/s1600-h/DSCF5374.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ct="true" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S3a3mQM_ouI/AAAAAAAAAFQ/5uoj8hKxx38/s200/DSCF5374.JPG" width="150" /&gt;&lt;/a&gt;I co? Basenik jest ciepły i przyjemny. Woda&amp;nbsp;ma przyjemną temperaturę zarówno&amp;nbsp;w basenie, jak&amp;nbsp;i pod prysznicami, czysto w miarę, jest muzyczka i co istotne spokój niesamowity. Bardzo mało ludzi zagląda na ten basen, zapewne ze względu na nieosiągalną dla wielu cenę ( 55 lari na miesiąc). Średnia ilość osób w basenie przed południem to 2-3. &lt;/div&gt;Ciekawa była procedura przyjęcia mnie do grona uczęszczających. Basen chociaż pamięta czasy ZSRR jest miejscem dość elitarnym. Nie ma możliwości jednorazowego wejścia. Przed zapisaniem każdy osobnik powienien przejść badanie u lekarza ( sprawdzenie czy nie ma jakiejś choroby skóry: grzybica, półpasiec, drożdźyca, liszajec...). Zostałam wysłana na rozmowę z dyrektorem basenu, który tłumaczył mi na czym polega ta procedura. Chciałam miłemu Panu wytłumaczyć, iż jestem zdrowa, ale na samą myśl o mojej rosyjskiej konstrukcji " U mienia niet griba" wybuchnęłam na głos śmiechem. Pan Dyrektor podpytywał:&lt;br /&gt;&amp;nbsp;"W baseni wy chodzila? &lt;br /&gt;Da, chodzila.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Wy adkuda.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Ja z Polszy..u nas niet takowoj osmotr"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Pan Dyriektor podumał, podpisał, kasiorkę zgarnął i posłam mnie na pływalnię. &lt;br /&gt;Hah, że z Europy to niby bez grzyba!???&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zabawne, na tym basenie jest więcej pracowników niż klientów. Jedna babeczka robi za sejf przechowując w szufladzie telefony i kasiorę klientów, druga wpisuje dane do zeszycika... trzecia zastępuje branzoletki z czytnikiem kontrolując twój czas na basenie, jest jeszcze tzw instruktor na pływalni, czyli czwarta babeczka siedząca w kozakach i czytająca kobiece pisemko...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na drzwiach powinni napisać:&lt;br /&gt;kupując mega drogi karnet na basen, wspierasz walkę z bezrobociem w mieście Rustawi. Wot, Polityka prospołeczna.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-6876752577542949179?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/6876752577542949179/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/02/polityka-prospoeczna-na-basenie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/6876752577542949179'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/6876752577542949179'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/02/polityka-prospoeczna-na-basenie.html' title='polityka prospołeczna na basenie'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S3a3XASvbTI/AAAAAAAAAFI/n0i2L-JFeac/s72-c/DSCF5372.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-953282831723155250</id><published>2010-02-11T14:02:00.000-08:00</published><updated>2010-02-11T14:08:29.473-08:00</updated><title type='text'>supra</title><content type='html'>Wino jak prezentują Gruzini można pić na wiele sposobów...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S3R5_eSAmuI/AAAAAAAAAEY/3divrYBuWI4/s1600-h/DSCF5369.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ct="true" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S3R5_eSAmuI/AAAAAAAAAEY/3divrYBuWI4/s200/DSCF5369.JPG" width="150" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;podnosząc tradycyjnie szklankę ze stołu&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;(obowiązkowy toast Tamady poprzedzający przechylenie kieliszka)&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S3R7HlgViTI/AAAAAAAAAEg/VPAl4WhA_7w/s1600-h/DSCF5341.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ct="true" height="150" src="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S3R7HlgViTI/AAAAAAAAAEg/VPAl4WhA_7w/s200/DSCF5341.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;stosując braterskie chwyty, całusy, uściski..&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&amp;nbsp;do dna!!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S3R74kQ3UjI/AAAAAAAAAEo/BnqDUFWZSfA/s1600-h/DSCF5342.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ct="true" height="150" src="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S3R74kQ3UjI/AAAAAAAAAEo/BnqDUFWZSfA/s200/DSCF5342.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;pijąc z&amp;nbsp;glinianej miseczki podawanej wkoło...&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S3R8oifpfOI/AAAAAAAAAEw/FALAlhnS76M/s1600-h/DSCF5365.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ct="true" height="150" src="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S3R8oifpfOI/AAAAAAAAAEw/FALAlhnS76M/s200/DSCF5365.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Z bawolego rogu...&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S3R9QXHpyDI/AAAAAAAAAE4/bbz4FFGzB24/s1600-h/DSCF5351.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ct="true" height="150" src="http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S3R9QXHpyDI/AAAAAAAAAE4/bbz4FFGzB24/s200/DSCF5351.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Z dwóch bawolich rogów...&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S3R99pAboYI/AAAAAAAAAFA/YMDS6jBIOe8/s1600-h/DSCF5370.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ct="true" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S3R99pAboYI/AAAAAAAAAFA/YMDS6jBIOe8/s200/DSCF5370.JPG" width="150" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Stojąc na krzesłach...&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;i tak dalej i tak dalej.....&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-953282831723155250?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/953282831723155250/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/02/supra.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/953282831723155250'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/953282831723155250'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/02/supra.html' title='supra'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S3R5_eSAmuI/AAAAAAAAAEY/3divrYBuWI4/s72-c/DSCF5369.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-5079574825320223546</id><published>2010-02-11T04:24:00.000-08:00</published><updated>2010-02-11T06:11:49.837-08:00</updated><title type='text'>Walentynki w LO</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Liceum Prywatne w Rustawi i walentynkowe zajęcia pt.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;strong&gt;&amp;nbsp;"Love is all around"&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S3P1CXSaLAI/AAAAAAAAADw/PlvUojoAqhE/s1600-h/DSCF5330.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ct="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S3P1CXSaLAI/AAAAAAAAADw/PlvUojoAqhE/s320/DSCF5330.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S3P1bG_zxGI/AAAAAAAAAEI/OMy_PPsIIAY/s1600-h/DSCF5334.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ct="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S3P1bG_zxGI/AAAAAAAAAEI/OMy_PPsIIAY/s320/DSCF5334.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S3P1MdAUIvI/AAAAAAAAAD4/iaGQa-1JPds/s1600-h/DSCF5331.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ct="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S3P1MdAUIvI/AAAAAAAAAD4/iaGQa-1JPds/s320/DSCF5331.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S3P1jpOVZ5I/AAAAAAAAAEQ/s29p7ekvgag/s1600-h/DSCF5335.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ct="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S3P1jpOVZ5I/AAAAAAAAAEQ/s29p7ekvgag/s320/DSCF5335.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S3P1TmLqvqI/AAAAAAAAAEA/ARq71Kq5oXY/s1600-h/DSCF5332.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ct="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S3P1TmLqvqI/AAAAAAAAAEA/ARq71Kq5oXY/s320/DSCF5332.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;posłuchaj jak śpiewamy:)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=TWVLpFaR3yI"&gt;http://www.youtube.com/watch?v=TWVLpFaR3yI&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Dzisiejsze zajęcia miałam ze starszą młodzieżą- ok 14 letnią i było świetnie. Młodzi, bystrzy, ambitni, przebojowi i niezwykle życzliwie nastawieni. Byli tak zachwyceni zajęciami, że chcą spotykać się dwa razy w tygodniu. Bardzo chętnie, gdyż od siedzenia samotnie w mieszkaniu naprawdę zaczynam gnuśnieć i popadać w apatię. Jak niewiele człowiekowi potrzeba by poprawić humor- trochę aprobaty i uwagi ze strony innych &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;i już. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Nawet nie wiedziałam, że tak dobrze to pójdzie i że zostanę takim młodziezowym autorytetem...hm, sęk w tym chyba iż ja z góry zakładam, że młodzież, a już szczególnie licealna, to ludzie inteligentni, na poziomie i można o wszystkim z nimi porozmawiać. No, prawie o wszystkim-&amp;nbsp;pewnych tematów tabu boję się poruszać...bardziej ze względu na Panią Dyrektor, rodziców i innych którzy mogliby zarzucić mi zbytni liberalizm i próbę łamanie tutejszych obyczajów...troszkę już tu jestem i wiem o czym mówię. Poczekam bynajmiej jeszcze i zobaczymy..&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Miło pobyć wśród młodych ludzi. Taka świeżość, wiara i pozytywne nastawienie działają na mnie budująco. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Pisali na przykład o tym czym dla nich jest miłość, ...power, happiness, energy, you can fly...itp...fajnie przypomnieć sobie taką definicję czasami, gdy człowiek zaczyna już dochodzic do punktu, gdzie miłość&amp;nbsp;oznacza: przywiązanie, tolerancję , akceptację, poświęcenie ...Chciałam nawet coś wtrącić do tej idealistycznej młodzieńczej wizji...coś o tym, iż nie zawsze tak piknie to wygląda, że jest wiele "but", ostatecznie jednak pomyślałam sobie...lepiej się zamknę.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left" class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-5079574825320223546?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/5079574825320223546/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/02/liceum-prywatne-w-rustawi-i.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/5079574825320223546'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/5079574825320223546'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/02/liceum-prywatne-w-rustawi-i.html' title='Walentynki w LO'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S3P1CXSaLAI/AAAAAAAAADw/PlvUojoAqhE/s72-c/DSCF5330.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-4844316105548453828</id><published>2010-02-11T04:02:00.000-08:00</published><updated>2010-02-11T04:07:09.317-08:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/TWVLpFaR3yI&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/TWVLpFaR3yI&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-4844316105548453828?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/4844316105548453828/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/02/httpwww.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/4844316105548453828'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/4844316105548453828'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/02/httpwww.html' title=''/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-4481854501007956415</id><published>2010-02-09T06:49:00.000-08:00</published><updated>2010-02-09T09:18:25.234-08:00</updated><title type='text'>życie jest za krótkie..</title><content type='html'>Szukałam&amp;nbsp;wczoraj na youtube piosenek o winie...i patrzcie jak mądrze Krzysiu Krawczyk nam przyśpiewuje...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Życie jest za krótkie, żeby pić marne wino,&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Życie jest za krótkie, by miłości dać zginąć,&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Życie jest za krótkie, żeby się nie spieszyć,&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Życie jest za krótkie, by się nim nie cieszyć.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasami jednak zwolnić trzeba, chciażby dziś, bo totatlnie mnie rozłożyło choróbsko i leżę w łóżku zasmarkana...oby szybko przeszło, bo uwaga.....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;w weekend jedziemy do Bakuriani na narty!!!! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;to będzie mój dziewiczy szus...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;o strzeżcie się Gruziny!!!&lt;br /&gt;i moje kończyny, hehe:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;już jest radocha..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj byłam poszukać w lumpkach*&amp;nbsp;&amp;nbsp;jakichś spodni nieprzemakalnych lub kombinezonu. Heh, babeczka miała, a owszem, styl a'la narciarz radziecki lat 80-tych, kolor żółty bądź czerwony...nie skusiłam się. "Krasiwyj, haroszy, ..."&lt;br /&gt;Był jeszcze różowy, przypominał już bardziej coś z naszej epoki, niestety młodzieżowy i za mały. Znalazłam ostatecznie czarny przyzwoity, ale za 25 lari.. no nie .. Przesada. Spróbuje jeszcze pożyczyć. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*lumpek- lump, lumpex, second - hand, sklep z używaną odzieżą.- dla niewtajemniczonych. &lt;br /&gt;Nie dot. Nadii- mistrza lumpkowych szperaczy :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-4481854501007956415?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/4481854501007956415/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/02/zycie-jest-za-krotkie.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/4481854501007956415'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/4481854501007956415'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/02/zycie-jest-za-krotkie.html' title='życie jest za krótkie..'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-5937197742795806715</id><published>2010-02-05T03:54:00.000-08:00</published><updated>2010-02-05T03:54:40.832-08:00</updated><title type='text'>ambasador RP w szkole w Rustawi:)</title><content type='html'>&lt;div align="left" class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S2wEb_EZ-0I/AAAAAAAAADU/TRcvsRtfdc8/s1600-h/DSCF5327.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" kt="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S2wEb_EZ-0I/AAAAAAAAADU/TRcvsRtfdc8/s320/DSCF5327.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left" class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;Ambasador RP i kadra prywatnego liceum w Rustawi:)&lt;/div&gt;&lt;div align="left" class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S2wEUXfmG0I/AAAAAAAAADM/eWlRTW0H1DQ/s1600-h/DSCF5326.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" kt="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S2wEUXfmG0I/AAAAAAAAADM/eWlRTW0H1DQ/s320/DSCF5326.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left" class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;fajnie jest&lt;/div&gt;&lt;div align="left" class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;Odwiedzilam&amp;nbsp;dziś kolejną szkołę w Rustawi i przeprowadziłam zajęcia na temat Polski i EVS-u. Pani Dyrektor przedstawiła mi historię tego elitarnego liceum i przywitała mnie jakbym była conajmniej Barakiem Obamą ( po lekcji był poczestunek, wino, wyżerka, wódeczka i toasty i swatanie z Gruzinami). Młodzi byli lekko spięci i wystraszeni, jako że Pani Dyrektor oraz 3 nauczycielki również uczestniczyły w zajęciach. Co zabawne, to właśnie one najbardziej przeszkadzały mi podczas moich opowieści, wtrącając co rusz swoje trzy grosze oraz komentując głośno to co się dzieje. Zadawały milion pytań wyprzedzając slajdy mojej prezentacji. Wesoło. Młodzi siedzieli cicho jak myszki, ale śledzili z zainteresowaniem. NIe taka była moja intencja, no ale cóż. Umówiłam się na następny tydzień na zajęcia pozalekcyjne dla chętnych, bez nauczycieli, wtedy pewnie&amp;nbsp;pokażą na co ich stać;)&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-5937197742795806715?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/5937197742795806715/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/02/ambasador-rp-w-szkole-w-rustawi.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/5937197742795806715'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/5937197742795806715'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/02/ambasador-rp-w-szkole-w-rustawi.html' title='ambasador RP w szkole w Rustawi:)'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S2wEb_EZ-0I/AAAAAAAAADU/TRcvsRtfdc8/s72-c/DSCF5327.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-8689189087001125695</id><published>2010-02-03T06:52:00.000-08:00</published><updated>2010-02-03T06:57:13.322-08:00</updated><title type='text'>3.02.10 jak stary kawaler</title><content type='html'>Coś ruszyło z moim projektem. Nie znoszę słowa projekt, Gruzini i ogólnie organizacje pozarządowe nadużywają go zdecydowanie. Projekt to według słownika j. polskiego&lt;br /&gt;1. «plan działania»&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. «wstępna wersja czegoś»&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. «dokument zawierający obliczenia, rysunki itp. dotyczące wykonania jakiegoś obiektu lub urządzenia»&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W przypadku gruzińskiego projektu ta druga pozycja pasuje świetnie…wstępna wersja czegoś…prowizorka i chaos. Coś co może stać się rzeczywistością, ale nie na pewno. Jakby wyznając starożytną filozofię Heraklita panta rhei, wszystko płynie, wszystko jest zmienne. Niebardzo czaję ich sposób rozumowania. Zawsze wychodziłam z założenia, że albo coś robię dobrze i dążę do celu, albo w ogóle się za to nie biorę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ok., po licznych moich upomnieniach i przekładaniu terminu byłam w szkole i przeprowadziłam planowane zajęcia. Młodzież w wieku ok. 17 lat, liceum. Całkiem bystra grupa, aczkolwiek z wiedzą kiepsko. Nikt z grupy nie wiedział, gdzie na mapie Europy znajduje się Polska…musiałam napomknąć że naszym sąsiadem jest Ukraina, wówczas coś zaświeciło. To tylko pokazuje jak bardzo radziecka przeszłość odbija się wciąż na gruzińskim społeczeństwie. Sama zresztą musiałam się bardzo pilnować, by nie użyć sformułowania „My, z Europy”, My, Europejczycy”. Jedną prezentację poświęciłam Polsce, ale w postaci podobieństw łączących Polskę i Gruzję ( trudna historia, jeden wróg, tłusta mięsno-mączna kuchnia, religijność, umiłowanie do ucztowania i picia...itp. ). Niby sporo tych podobieństw i właśnie dlatego jesteśmy narodem lubianym przez Gruzinów i my również darzymy ich sympatią. Z drugiej jednak strony daleka droga jeszcze przed nimi, by zbudować państwo stabilne, bezpieczne, aby ludziom żyło się lepiej, nie mówiąc już o rozwiązywaniu problemów takich jak równouprawnienie płci, alkoholizm, narkomania, czy aborcja. Pod tym względem czasami automatycznie wrzucam Polskę do jednego worka z krajami zachodniej Europy, a Gruzję do tego drugiego- bloku wschodniego. Trzeba się bardzo pilnować by kogoś nie urazić i nie palnąć czegoś w stylu „U nas to jest tak… a u was…”. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzieciaki i młodzież są fajne. Można odpocząć od nadmiernego analizowania życiowej sytuacji. W szkole w której byłam uczy się towarzystwo w bardzo różnym wieku od kilku lat do 18, szkoła jest mała, więc jeszcze bardziej dziwi gdy wszyscy wybiegają na przerwę. Kilkuletni ganiają się po korytarzu, podczas gdy starsi kombinują gdzie by tu szluga zajarać. Dzieciaki biegają, krzyczą, tupią nogami, z szerokimi uśmiechami na twarzach. Jak w Europie, jak i na całym świecie. Nie przejmują się głupotami typu emigrować nie emigrować, a czemu Ci lepiej zarabiają? itd. Młodzi też mają podobne problemy jak ci w Europie i większej części świata: jak zaliczyć sprawdzian, jak zagadać z dziewczyną, jak wygrać mecz w pile, co by tu porobić wieczorem…normalka. Fajni są. O, chciałoby się wrócić do tych beztroskich czasów. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zajęcia poszły sprawnie. Młodzi słuchali z zaciekawieniem. Może poza kilkoma osobnikami z ostatniego rzędu ławek, ha, ale tacy też się znajdą w każdej klasie polskiej, angielskiej czy innej. Poza opowieściami o gruzińsko- polskich podobieństwach, przedstawiłam im możliwości wyjazdu związane z Wolontariatem Europejskim, zareklamowałam Borne Sulinowo, i przeprowadziłam gry na zapoznanie. Na koniec przedstawiłam im pomysł przedstawienia (teatru), które chcę z nimi przygotować. Początkowo były opory. Żadna z dziewczyn nie chce grać wiejskiej kobitki ( mamy Jadwigi) ani grubej Gabrieli…ponadto większość osób w klasie to dziewczyny, a potrzeba też męskich postaci. Ostatecznie jednak, jakimś cudem, pojawiły się odważne osóbki i role zostały przydzielone. Brawo. Czekam z niecierpliwością na kolejne zajęcia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dni mijają mi dość leniwie. Po powrocie z Kachetii Tbilisi już nie robi takiego wrażenia, urocze to miasto dla ludzi przyzwyczajonych do miejskiego zgiełku, mnie powoli męczy hałas i smród spalin. Niby jakieś parki i zielona przestrzeń, ale jak pomyślę sobie o borneńskich alejkach nad jeziorem, Generalskim, Nadarzycach to marna to wersja terenów spacerowych. Nowe, odkryte miejsca to muzeum etnograficzne oraz muzeum lalek. Ciekawe i godne polecenia, Jak zwykle najbardziej podobał mi się widok na Kaukaz z terenów gruzińskiego skansenu. Acha, odkryłam jeszcze czym są publiczne łaźnie, a przynajmniej jeden ich rodzaj. Wyobrażałam sobie, że są to płytkie baseny z gorącą wodą, gdzie człowiek siedzi i się moczy do woli. A tu wchodzimy z Magdą w strojach kąpielowych a tam z 10 gołych bab pod czymś na kształt pryszniców, ale ze śmierdzącą jajami wodą. Widok był mało ciekawy bo baby, większość grubawe, szorowały stopy, pachy itd…hmmm, po kilku minutach stwierdziłyśmy, iż prysznic mamy w domu. Następnym razem może lepiej trafimy, są też rodzaje małych baseników, które można wynająć grupą na godzinę i to jest podobno optymalne rozwiązanie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ponadto łażę po bazarach, już wycwaniłam się trochę bardziej i wiem gdzie i co można taniej kupić. Dzisiaj wybrałam się na ten duży, w nowej części Rustawi. Jakiś smrodek mięsno-rybny się unosił. Prawdopodobnie dlatego, że przez kilka dni temperatura na dworze w ciągu dnia wynosiła ok. 15 stopni. Nie wspomniałam, że mięso i ryby nie leżą na bazarkach w lodówce. Nie, nie. Często w jednym miejscu obok siebie leżą ryby, majtki, oskubane kurczaki, kalesony, jaja, kosmetyki itp. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Królują jednak mandaryniarze. Dzisiaj widziałam taką starą niwę zapakowaną po sufit mandarynami, ale nie że tylko bagażnik, całe tylne siedzenie też! Mandarynki spożywa się tutaj w zatrważających ilościach, to dzięki nim pewnie jeszcze się nie rozchorowałam. Ponadto dobrze idą jabłka, kapusta, ziemniory i zielenina i przeróżne pestki. Gruzini uwielbiają pestki słonecznika. Mnie to trochę śmieszy, bo tzw siemki dłubią u nas głównie młodzi w szkole podstawowej, tutaj stary czy młody coś gryzie i to jacy są wyspecjalizowani i szybcy, nie do wiary. Zajrzałam też polskim zwyczajem do paru „lumpeksów”, o dziwo rzeczy są tam stosunkowo drogie. Czyżby dlatego, że z zachodu przyjechały? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po raz kolejny stwierdzam: człowiek – zwierzę stadne. Mieszkam sama już od miesiąca i zauważam pewne, rodzące się, złe nawyki. Zaczyna gromadzić wokół łóżka przeróżne przedmioty: kubki po kawie, talerze po kolacji, lakiery do paznokci, materiały do nauki języka, noszone skarpetki... Zaczyna się wieczorne podjadanie w łóżku przed laptopem, jedzenie śmieciowego żarcia typu frytki z ketchupem i majonezem, picie coca-coli ( całe życie jej nie piłam!), ponadto nie chce się śmieci iść wynieść, ubrania wpycha się na chama do szafy…łóżko staje się miejscem nauki, posiłku, szperania w Internecie, wieczornej gimnastyki i czym tam jeszcze…sprawę pogarsza fakt iż w sypialni jest ciepełko ( grzejniczek elektryczny), a kuchnia i łazienka są wyziębione, w związku z tym są twoim wrogiem i niechętnie je odwiedzasz…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobrze, że tylko 3 m-ce tu zostaję, hi hi. Można się kiedyś obudzić jak wujek Zdzisiu i nie widzieć, że coś jest nie tak..&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-8689189087001125695?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/8689189087001125695/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/02/jak-stary-kawaler.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/8689189087001125695'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/8689189087001125695'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/02/jak-stary-kawaler.html' title='3.02.10 jak stary kawaler'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-3280503004879234750</id><published>2010-01-30T09:27:00.000-08:00</published><updated>2010-01-30T22:39:13.847-08:00</updated><title type='text'>30.01.10 Kachetia w styczniowym słońcu</title><content type='html'>&lt;div align="left" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;Od kilku dni jadąc z Rustawi w kierunku Tbilisi spoglądałam z utęsknieniem w kierunku majaczących w oddali, ośnieżonych szczytów Kaukazu. Miałam ogromną chęć wyrwać się z miasta i zbiżyć się do gór, odetchnąć świeżym powietrzem i wsłuchać się w ciszę. &lt;/div&gt;&lt;div align="left" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;Zaczęło się jak zwykle..marszrutkowy zawrót głowy. Pojechałyśmy z Magdą na dworzec (skupisko marszrutkowe) Samgori " otsiuda marszrutki w Sighnaghi nie ujeżajet" Posłano nas na dworzec Isani. I co " z Samgori ujeżdżajet, zdzies niet". "My tam uże byli" - to zdanie powtrzymy jeszcze kilka razy tego ranka.&amp;nbsp;Dobra, &amp;nbsp;jedziemy na dworzec Didube, tam coś sie znajdzie...Na Didube..."Wam nada pajechać w Ortaczała wagzal"...oki telepoczemy sie.marszrutą i mam wrażenie, że kręcimy się w kółko bez celu. Na Ortaczała jakiś człowieczek wydumał, że jedzie w tamtym kierunku to nas zawiezie marszrutą i potem wsadzi w takse za pare lari. Oki, ważne że jedziemy... a byłyśmy już u kresu wytrzymałości ...&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Zwiedzamy przepięknie położone Sighnaghi i podziwiamy widok na dolinę Alazani i Kaukaz. Coś pięknego. Zaglądamy też do muzeum Pirosmaniego, Gruzińskiego Nikifora. Marszrutkowy zawrót głowy part two, przejazd do Telawi (przez Tsnori!+ jeszcze przesiadka na trasie). W Telawi przez ten nasze przejazdy lokalnymi środkami transportu jesteśmy juz dość późno. Marszrutek do Tbilisi już nie ma. Szukamy noclegu. Człowiek naczytał się o tym jaki to gościnny ludek i że wszędzie można przekimać za grosze. Pewnie tak, ale nie zimą. Ludki nie mają ogrzewania i narzekają, że ciła, ciła ...( gr. "zimno") Ostatecznie z pomocą taksiarza trafiamy do Turbazy. Jest ciepełko i dobry widok na góry. Jedyny problem to fakt, iż musimy uważac na nasz budźet, bo nocleg nie był początkowo planowany...ratuje nas stróż z turbazy przynosząc darmowe wino domowej roboty, rejon gdzie się znajdujemy (Kachetia) słynie z wyrobu wina. Ja troszkę przesadzam z tą&amp;nbsp;degustacją i po jakimś czasie zaczynam tradycyjnie prawić życiowe morały...sory Madzia!:). &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rano lekki szum w głowie i brak sił, ale gdy wychylam się na balkon to odzyskuję witalność. Jest piękny słoneczny dzień, ani jednej chmurki, a widok zapiera dech w piersiach. Ruszymy do klasztoru w Alawerdi, tym razem z marszrutą poszło sprawnie. Klasztor robi wrażenie, ogromny (2-gi co do wielkości w Gruzji), stoi w dolinie, a w tle cudowne, białe szczyty Kaukazu. Maszerujemy do następnej wioski, &amp;nbsp;skąd chcemy przedostać się do Gremi. Gremi to dawna stolica Kachetii (XVw), ale pozostalo z niej niewiele. Przepięknie położony na wzgórzu kościół i dzwonnica z obwarowaniami. Ostatni etap - zasłużony odpoczynek na wzgórzu z widokiem na pozostałoci twierdzy i powrót do Tbilisi. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Kilka zdjęć z wyprawy. Moj kieszonkowy aparacik nie jest w stanie oddać piękna Kachetii...ale nawet najdroższy nie odda zapachu wsi, świeżego górskiego powietrza, ciepła styczniowego słońca, to zostanie tylko w mojej głowie...&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S2RkGCDJNCI/AAAAAAAAACE/HRL-dBQGkVY/s1600-h/DSCF5240.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" kt="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S2RkGCDJNCI/AAAAAAAAACE/HRL-dBQGkVY/s320/DSCF5240.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;Sighnaghi...komercha? ale pikne widoczki..&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S2RkVCPIxrI/AAAAAAAAACU/PWZvn2y9E2w/s1600-h/DSCF5277.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" kt="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S2RkVCPIxrI/AAAAAAAAACU/PWZvn2y9E2w/s320/DSCF5277.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;rzeka Alazani&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S2Rkclb_nII/AAAAAAAAACc/wmEwXzUb6MM/s1600-h/DSCF5280.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" kt="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S2Rkclb_nII/AAAAAAAAACc/wmEwXzUb6MM/s320/DSCF5280.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;duzy i mały osioł&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S2RlVKbj7RI/AAAAAAAAACk/hdydisL2BIU/s1600-h/DSCF5276.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" kt="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S2RlVKbj7RI/AAAAAAAAACk/hdydisL2BIU/s320/DSCF5276.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;na kachetyjskim szlaku&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S2RrHJ1kusI/AAAAAAAAAC8/mZTIzZvuAMw/s1600-h/DSC03974.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" kt="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S2RrHJ1kusI/AAAAAAAAAC8/mZTIzZvuAMw/s320/DSC03974.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;i o to chodzilo..&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S2Rn-CPCIoI/AAAAAAAAAC0/SYBP3p2nFDE/s1600-h/DSCF5312.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" kt="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S2Rn-CPCIoI/AAAAAAAAAC0/SYBP3p2nFDE/s320/DSCF5312.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;Gremi&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S2Rre-I64NI/AAAAAAAAADE/AzqN3sruAlk/s1600-h/DSC03980.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" kt="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S2Rre-I64NI/AAAAAAAAADE/AzqN3sruAlk/s320/DSC03980.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;znowu się udało!!!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-3280503004879234750?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/3280503004879234750/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/01/telavi-i-mandaryniarze-sighnaghi.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/3280503004879234750'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/3280503004879234750'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/01/telavi-i-mandaryniarze-sighnaghi.html' title='30.01.10 Kachetia w styczniowym słońcu'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S2RkGCDJNCI/AAAAAAAAACE/HRL-dBQGkVY/s72-c/DSCF5240.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-4170240358555986851</id><published>2010-01-25T12:44:00.000-08:00</published><updated>2010-01-25T13:09:58.004-08:00</updated><title type='text'>25.01.10 Tańce, hulanki, swawole</title><content type='html'>&lt;strong&gt;Biesiada gruzińska&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Je&lt;em&gt;dzą, piją, lulki palą,&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Tańce, hulanki, swawole;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Ledwie karczy nie rozwalą,&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Dalej w koło hejże, hola!*&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam wrażenie jakbym cofnęła się w czasy wielkich biesiad, które opisywał Mickiewicz, czy Sienkiewicz. &lt;br /&gt;Te przemowy, te toasty, te braterskie uściski, wino pite prosto z glinianych dzbanuszków lub&amp;nbsp;bawolich rogów, tradycyjne tańce, gra na gitarze, ballady, pieśni, chóralne śpiewy przy stole..sałaty, mięsiwa, dzbany wina ...donoszą i donoszą ...tylko wielkiego prosiaka&amp;nbsp;z rusztu brakuje &lt;br /&gt;p.s pewnie w menu nie mają:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem to XXI wiek, a przy stole siedzą sami 20-30 latkowie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sama wyżerka aż tak nie dziwi, w końcu i my Polacy, potrafimy pojeść i popić. Co jednak wspaniałe, to niezwykła muzykalność Gruzińskiego narodu. Prawie kazdy ma jakiś ukryty talent. Ten zagra na gitarze, ten na harmonii, tamtem zatańczy jakąś prawie baletową figurę, inni grupą zaśpiewają pieśń na kilka głosów...niezwykłe...i tacy niepozorni. Wczoraj przyszedł jeden taki, czerwony na twarzy, trochę przepity i tak siedzi zmęczony...a gdy pan DJ-grubasek puścił coś z tradycyjnej gruzińskiej muzyki (&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=ZFhwV_jrsbo&amp;amp;feature=related"&gt;youtube link&lt;/a&gt;)&lt;br /&gt;ten wyskoczył i zaczął wyczyniać niezwykłe rzeczy na parkiecie. Dołączyło kilka osób i nagle cała sala ożyła. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Jeżeli cżłowiek jest choć odrobinę wrażliwy na piękno zauważy, iż gruzinski taniec tradycyjny opowiada zawsze jakąś historię.&amp;nbsp;O walce, śmierci, strachu, o zauroczeniu, miłości i&amp;nbsp;braterstwie.Figury, które wykonują tańcerze są niezwykle ekspresyjne, tancerze są jednocześnie aktorami i tworzą niezwykły spektakl. &lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Mimo, iż taniec ten ma stare korzenie, wiele scen które przedstawia można wciąż odnieść do dzisiejszych czasów.&amp;nbsp;Gruzini&amp;nbsp;mianowicie&amp;nbsp;nie ulegli&amp;nbsp;jeszcze całkowice wpływom zachodu.&amp;nbsp;Braterska niezniszczalna przyjażń, przywiązanie do rodziny, miłość do ojczyzny i wielka duma z bycia Gruzinem...są ciągle aktualne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* &lt;span style="font-size: x-small;"&gt;A. Mickiewicz, Pani Twardowska&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-4170240358555986851?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/4170240358555986851/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/01/250110.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/4170240358555986851'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/4170240358555986851'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/01/250110.html' title='25.01.10 Tańce, hulanki, swawole'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-2823652581026632277</id><published>2010-01-24T04:41:00.000-08:00</published><updated>2010-01-25T12:52:49.575-08:00</updated><title type='text'>24.01.10 bić Italiańca!!!</title><content type='html'>Rock &amp;amp; Roll w Tbilisi.&lt;br /&gt;Ulica Akhvlediani w Tbilisi pełna jest pubów w stylu angielskim oraz&amp;nbsp;klubów nieodbiegających niczym od zachodnioeuropejskich (wystrój, muzyka, wybór trunków). Zaglądając do tych miejsc człowiek czuje się jakby przeniósł się nagle na drugi kraniec Europy, do zupełnie innego świata. Wyzwlone towarzystwo gruzińskie,&amp;nbsp;mające gdzieś gruzińskie zasady zachowania. Plus Angole, Amerykanie, Włosi, Polacy i inni wszyscy razem&amp;nbsp;wyginający sie w rocknrolloych rytmach i ryczący z całych sił piosenki Beatlesów. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przy naszym stoliku: Gruzin Wania, Włoch Michelangelo, Chorwat, Litwinka Gertrauta,&amp;nbsp;Estonka Liz&amp;nbsp;i my 2 Polki. Włoch nieżle podchmielony : " Ti amo! Ti amo Sakartwelo! ". Gruzin: " za druzia, za prijazn mieżdy narodami" "Ty moj brat Michelangelo". Wspólne śpiewanie Pawarottiego i toasty za goscinność Gruzinów. &lt;br /&gt;Wszystko było super dopóki impreza w międzynarodowym otoczeniu nie zakończyła się i musieliśmy zmienic klub.&lt;br /&gt;Miejsce lekko dziwne. Napis mówil, że to klub jazowy...a na środku parkietu rura do striptizu. A przy tym kilku nacpanych nastolatków tańczących na środku...ledwo zdążyliśmy kupić po browarku ( bagatela 5 lari!), a&amp;nbsp;typ w skórze&amp;nbsp;rzucił się na Italiańca i podobno coś z barkiem mu się stało. ( nie ma pewności, bo Włoch był też&amp;nbsp;już mocno znieczulony). Trzeba było się ewakuować. Jeszcze wychodząc Michelangelo pancznął gościa...a ten chciał go roznieść w pył ...szarpanina, pokrzykiwanie, żenada...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;wot, prijazn miezdy narodami:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jaki morał? Nie ma co popadać w zbytnią euforię w stosunku do życzliwego gruzińskiego luda. Trochę podejżliwości i czujności nie zaszkodzi. Im dłużej tu jestem tym więcej widzę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na forach ludki rozpisują się o wspaniałych krajobrazach, gościnności, pysznej kuchni Gruzinów. Wszystko prawda. Wychodząc jednak poza to, wiele rzeczy w tym kraju jest nie do zniesienia. Między innymi brak przestrzegania prawa i ogólne przyzwolenie na taki stan rzeczy. Marszrutkarz pędzi z prędkością 120km/godz i wykonuje szalone manewry, a ludek ściśnięty jak sardynki w puszcze grzecznie jedzie, bo nie ma wyboru! Kierowca Land Rovera,burak, ma wielkie auto i myśli, że może na pasach nie zwracać uwagi na przemykających pieszych. W blokach jakieś podejrzane instalacje gazowe i unoszący się zapach gazu. Wyłączą w całym mieście wodę na cały dzień, a ludek (niepoinformowany) grzecznie znosi wszelkie trudności. &lt;br /&gt;Prawo rodzinne? Co to takiego? Przypadek: chłopak spotykał się z dziewczyną. Rozstali się, bo ona nie była fair. W tym momencie ona mówi : "będę miała dziecko". On "nie mogę się z tobą ożenić".I co? Chłopak do końca zycia ma przekichane. Ona izoluje od niego dziecko, jej rodzice opowiadają o nim straszne rzeczy. Ludzie na ulicy mówią, że schańbił dobre imię swojej rodziny, dziecko chociaż mieszka w tym samym mieście widuje tylko na fotografii (znalezionej na facebooku!), strasznie cierpi, bo bardzo kocha malucha...&amp;nbsp;Tutaj bycie ojcem, musi iś tu w parze z byciem mężem i koniec. Innej sytuacji Gruzini nie akceptują. Wiele innych przypadków łamania podstawowych praw człowieka. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Patrząc na Gruzję można stwierdzić, że my Polacy, żyjemy już we wmiarę poukładanym państwie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-2823652581026632277?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/2823652581026632277/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/01/bic-italianca.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/2823652581026632277'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/2823652581026632277'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/01/bic-italianca.html' title='24.01.10 bić Italiańca!!!'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-2400648970509041829</id><published>2010-01-21T00:18:00.000-08:00</published><updated>2010-01-21T00:43:26.400-08:00</updated><title type='text'>20.01.10 Mobilnyj teliefon nie rabotajet...</title><content type='html'>Zepsuł mi się telefon. W takich chwilach człowiek uzmysławia sobie jak jest zależny od tego małego, nędznego narzędzia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Łażę wiec i szukam jakiegoś speca. Jakiś dobry człowieczek wskazał mi miejsce napraw telefonów. Dobrze, że Gruzini to tacy gadżeciarze. Blisko im pod tym względem do Rosjan i Ukraińców: telefony, samochody, złote łańcuchy, zegarki, pierścienie…ponadto wszystko da się „załatwić”. W Anglii pewnie by mnie odesłali: "It’s time to change the mobile dear lady”, ale tutaj, gdzie tam! Cały dzień będzie szpec dłubał, ale naprawi! Od razu mu zresztą mówię: „nowyja bateryjka nada”, ale szpec sprawdza, kombinuje, przykłada druciki. Po jakiejś godzinie chyba zaczyna powątpiewać w swoje możliwości, mówi więc żebym przyszła po godzinie. Ok. Przychodzę za godzinę, stwierdza dumnie : „nowyja bateryjka nada”. No tak. Brzmi groźnie, w Polsce wymiana bateryjki do mojego 3-latka kosztuje tyle co cały telefon. Skolko budziet? 10lari – 17zł. Oooo, haraszo! Ale bateryjka będzie o 17.00. „ załatwi się”.&lt;br /&gt;Ok. Przychodzę o 17.00. „Bateryjka budzie za 1 czasow” , no tak, gruzińska 17.00. Ok, przyłażę bateryjka jest, co prawda nie nowa, bo bez opakowania, ale telefon działa, sukces:)&lt;br /&gt;Załatwi się? Pewnie, że się załatwi…&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-2400648970509041829?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/2400648970509041829/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/01/200110-mobilnyj-teliefon-nie-rabotajet.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/2400648970509041829'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/2400648970509041829'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/01/200110-mobilnyj-teliefon-nie-rabotajet.html' title='20.01.10 Mobilnyj teliefon nie rabotajet...'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-86246950649647387</id><published>2010-01-19T03:37:00.000-08:00</published><updated>2010-01-19T11:16:03.038-08:00</updated><title type='text'>19.01.10 w mojej głowie wojna</title><content type='html'>W mojej głowie wojna wielka wojna....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;wino, czacza, koniak, wódka, wybuchowa mieszanka:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Imprezka była niesamowita, w mieszkaniu Lenki wolontariuszki z Czech. Było około 30 osób. Gruzini, Francuzi, Polacy, Czesi, Amerykanie, Litwini, Włosi, Estonka, Bułgarka, Chorwat...&lt;br /&gt;wolontariusze, pracownicy organizacji pozarządowych, pisarz, dziennikarz, student na stypendium, inni...i 2 gości z Francji, którzy są w trakcie pieszej podróży dookoła świata. Mają zamiar iść przez 5 lat. Są już w drodze od 1,5 roku. Przeszli Francję, Północne Włochy, Słowenię, Albanię, Bośnię i Hercegowinę, Serbię, Bułgarię, Turcję i teraz utknęli w Gruzji ( "biesiady, życzliwe ludki, gościnność...trudno wyruszyć dalej")...mają do wydania 2 euro na każdy nocleg, nie mogą przekroczyć tej kwoty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;jak ktoś myśli, że ja jestem pokręcona to powinien ich poznać:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;wczoraj i dziś bez przerwy pada...chodniki i ulice zaczęły przemieniać się w wielkie bajora. Pieszy z zasady ma przegwizdane w Gruzji, a przy tej pogodzie to po prostu masakra. Przede wszystkim chodniki i asfalt nie są tu zbyt powszechne. Przed blokiem i wielu miejscach jest goła ziemia, która po deszczu, momentalnie zamienia się w błoto.&lt;br /&gt; Idąc dziś do sklepu najpierw przebręłam przez błoto przed blokiem, po czym musiałam maszerować ulicą, bo na chodniku było po kostki wody. Jeden z  życzliwców- kierowców mało mnie nie utopił pędząc z prędkością wiatru przez wielką kałużę... i mijając mnie na odległość ręki. Potem jeszcze pośliznęłam się na wielkim błocku, wpadłam po kostki w kałużę (dziura w chodniku), a z dachu nalało mi się na głowę ... :) milutko.&lt;br /&gt;Jutro kupuję kalosze.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-86246950649647387?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/86246950649647387/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/01/190110.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/86246950649647387'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/86246950649647387'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/01/190110.html' title='19.01.10 w mojej głowie wojna'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-4109368633314469908</id><published>2010-01-16T09:14:00.000-08:00</published><updated>2010-01-21T06:10:23.557-08:00</updated><title type='text'>16.01.10 Tour the bazaars i Gori</title><content type='html'>Od 2 dni brodzę w bazarowym błocie. Spadło trochę deszczu i to wystarczyło by publiczną przestrzeń przemienić w czarną, błocistą odchłań:). Bazar w Rustawi w nowej części miasta, bazar w Tbilisi koło stadionu Dynamo Tbilisi, bazr przy Didube, a jeszcze jutro czeka mnie Lilo...Bazarki, niestety jak wszędzie, zalewa chińskie badziewie, coraz mniej frajdy. Jest trochę babuszek z pierszuką, chłopków z ziemniakami, jakichś domowych wypieków, serów, wędzonych rybek ...ale tez masa tandetnych gadźetów, dresów z czterema paskami i kurtek ze skaji. Poza tym te przesympatyczne babuszki ciągle mnie naciągają i nie wydają poprawnie reszty. Za 5 kiszonych ogórków zapłaciłam dziś 4 zł. Pogniewam się chyba na bazarki i moje babuszki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyjazd do Gori,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Turystyka w Gruzji jest tylko dla zawziętych osobników&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;wysiadasz z metra i wpadasz w bazarowy wir, gdzie tu właściwie jest dworzec, tak jakby był tylko dodatkiem ..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;marszrutkowy zawrót głowy na Didube, błoto, naganiacze, terkot silników, babki z bananami, obrazkami świętych, fatałąszkami, cigaretami i czym tam jeszcze&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;potem marszrutkowa, pędząca z zawrotną prędkością sardynka w puszcze&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i znów terkot, mandarynki, naganiacze, banany, kurczaki ...bazaro- dworzec w Gori&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S1hfa5fGbwI/AAAAAAAAABA/9KBeLl8pUvw/s1600-h/gori3.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" mt="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S1hfa5fGbwI/AAAAAAAAABA/9KBeLl8pUvw/s200/gori3.JPG" width="150" /&gt;&lt;/a&gt;Mimo to warto. Muzeum robi wrażenie. W tym miejscu jakby zatrzymał się czas. Babeczka- przewodnik z powagą, ciekawie opowiada historię życia Stalina. Masa zdjęć, pism, fragmentów z gazet, obrazów, prezentów, czy chociazby kibelek na którym siedział (w przedziale pociagu, którym się poruszał).&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S1hfZ-VpdPI/AAAAAAAAAA4/8gJi-SGezmM/s1600-h/gori2.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" mt="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S1hfZ-VpdPI/AAAAAAAAAA4/8gJi-SGezmM/s320/gori2.JPG" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-4109368633314469908?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/4109368633314469908/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/01/tour-bazaars-i-gori.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/4109368633314469908'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/4109368633314469908'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/01/tour-bazaars-i-gori.html' title='16.01.10 Tour the bazaars i Gori'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S1hfa5fGbwI/AAAAAAAAABA/9KBeLl8pUvw/s72-c/gori3.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-6823220889872678328</id><published>2010-01-15T11:11:00.001-08:00</published><updated>2010-01-18T02:44:38.546-08:00</updated><title type='text'>15.01.10 być facetem</title><content type='html'>czasami myślę, że fajnie byłoby być facetem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;możnaby wtedy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;beztrosko skoczyć z gruzińskim kumplem na piweczko&lt;/li&gt;&lt;li&gt;numerami telefonu się wymienić &lt;/li&gt;&lt;li&gt;na stopa jeżdzić do woli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łazić nocą po ciemnych zakątkach &lt;/li&gt;&lt;li&gt;snuć się samotnie &lt;/li&gt;&lt;li&gt;nie słyszeć pogwizdywań &lt;/li&gt;&lt;li&gt;jarać szlugi i pić na umór kiedy tylko ma się chęć&lt;/li&gt;&lt;li&gt;nie myśleć, czy mnie szanować będą&lt;/li&gt;&lt;li&gt;i nikt by się o mnie nie martwił &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;p&gt;o ile łatwiej by to było...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Chyba skumulowała się u mnie jakaś niechęć do męskiego gatunku. Z reguły mam pozytywne nastawienie, wręcz naiwne i moja wiara zawsze powraca. Od lipca mieszkałam jednak w Grecji, Egipcie i teraz w Gruzji...Kostasy, Giorgi, Mahmudy, Ahmedy, Alexy ...wszystkich wrzuciłabym do jednego worka. Brrrr&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-6823220889872678328?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/6823220889872678328/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/01/150110.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/6823220889872678328'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/6823220889872678328'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/01/150110.html' title='15.01.10 być facetem'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-6337490058681705506</id><published>2010-01-14T12:46:00.001-08:00</published><updated>2010-01-18T02:45:22.896-08:00</updated><title type='text'>13.01.10 weselicho</title><content type='html'>wrzucam teatrzyk, który spróbuję przygotować z gruzińską młodziezą ( w wersji angielskiej oczywiście)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;strong&gt;WESELE&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;MICHAŁ- typ raczej cichy, skromny, ale niegłupi.&lt;br /&gt;Charakteryzacja: scena I habit&lt;br /&gt;scena II i III garnitur, włosy ulizane.&lt;br /&gt;OLA- młoda kobieta, warszawianka, bizneswoman, koleżanka z pracy Michała.&lt;br /&gt;Charakteryzacja: marynarka, szpilki&lt;br /&gt;OJCIEC – JÓZEF – swoje przeżył, teraz jego zajęcie to doglądanie zwierząt, lubi popić&lt;br /&gt;charakteryzacja- czerwona twarz, brzuszek, flanelowa koszula&lt;br /&gt;MATKA- JADWIGA- poczciwa kobicina&lt;br /&gt;charakteryzacja: scena I strój wiejski-spódnica w kwiaty lub fartuch, raczej kobitka ''przy sobie'',&lt;br /&gt;(można użyć poduszki)&lt;br /&gt;na weselu: tandeta: coś np. w grochy&lt;br /&gt;BRACISZEK- ZBYCHU cwaniak, nieudacznik, znowu w życiu mi nie wyszło..pewny siebie.&lt;br /&gt;charakteryzacja: plastry na twarzy po bujkach, twarz przepita i zniszczona, ząb wybity itp.&lt;br /&gt;styl np. a’ la dresik w pantoflach,&lt;br /&gt;ŻONA BRATA-JADWISIA- szara mysz&lt;br /&gt;charakteryzacja: włosy spięte, policzki czerwone, bez makijażu, cichobiegi, może fartuch,&lt;br /&gt;wesele-jakaś niemodna sukienka&lt;br /&gt;SIOSTRA-GABI- typ baby z jajami. W ciąży – 3 dzieciak w drodze.&lt;br /&gt;Charakteryzacja: ma wyglądać niemiło&lt;br /&gt;MĄŻ SIOSTRY- HENIEK- typ podrywacza, casanowy, przy żonie łagodny jak baranek, lubi popić, jak reszta.&lt;br /&gt;Charakteryzacja: włosy lizane na bok, obcisłe ciuchy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;SCENA I&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Michał wraca z seminarium ( w habicie), wchodzi do domu.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Synu, witaj. Co u Ciebie? Kiedy to ostatni raz się widzieliśmy...na Święta...?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Dobrze mamo. Tak, długo mnie nie było.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Na pewno jesteś głodny. Zupy Ci naleję. Ojciec śpi, u Miecia był, kielicha strzelił, zaraz go obudzę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Synu jak Ci tam?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-dobrze tato. Chwila ciszy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Mamo, tato odchodzę z seminarium.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Synu, Bój się Boga. Co ty mówisz. To dobre zajęcie być księdzem .Szanować Cię będą ludzie. No Stary, powiedz mu coś .&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Niech robi jak chce, ja to dawno mówiłem, że chłop z niego do gospodarstwa, a nie ..kobitę pewnie ma..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Wyjadę do Warszawy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-O la Boga, co to będzie…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;SCENA II&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Waszawce&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;-Michał co robisz wieczorkiem? Skoczysz na piweczko? Będą laski z roku? Ja właśnie wróciłem z Moskwy, byłem w delegacji- trzeba uczcić podpisany kontrakt&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Dzięki Stary, ale mam nadgodziny do 22.00.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-to może w weekend gdzieś się wybierzemy..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-wiesz mam kupe roboty: raporty, projekty, sprawozdania..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-ok, jak chcesz, ale pamiętaj nie będziesz żyć wiecznie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Magda, mogę Cię prosić na chwilę?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Jasne, co tam?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Słuchaj mam wesele siostry ciotecznej ,nie pojechałabyś ze mną?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Ok, jasne może być fun, lubię takie wieśniackie weselicha&lt;br /&gt;ale ona wygląda, te nogi, jak zawsze boska..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;w drodze na wesele:&lt;br /&gt;-już się nie moge doczekać aż poznam twoją rodzinkę, jak są równie spoko jak ty to ja naprawdę can't wait.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-o to już tutaj, tu zaczyna się moja miejscowość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-ale folklor, wow!&lt;br /&gt;pijaczki pod sklepem, gościu gna krowy, ktoś na rowerku się zatacza&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;SCENA III&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;wchodzą do domu&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-to moja Matula&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-witaj w naszym domu, na pewno jesteś głodna, juz nałoże kotlety, surówke..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-a to ojciec&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-miło mi panią poznać, dobry wybór synu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-ale ja jestem koleżanką z pracy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-tak się to dziś nazywa, hehhe&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ojciec szuka czegoś w lodówce&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Ojciec chociaż dziś byś dziś darował-jutro wesele.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-jak to Syn z kobietą przyjechał trzeba to uczcić..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzień wesela. W tle muzyka typu “bara bara barak riki tiki tak...'&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-no polej no Michał, nie będziemy tak siedzieć&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-no to na prawą nogę. siup.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-a ty Michał co? Co ty odwalasz? Baba jesteś, pij.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-zaraz zaraz ,nie jestem sam..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-ONA też się napije ,no nie, polejcie ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Heniek polewa&lt;br /&gt;po drugiej stronie stołu: dyskusja o polityce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ojciec: te dziady z lewicy ,Polskę rozkradną złodziej...pieprz...złodzieje..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ktoś krzyczy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Ojciec pośpiewajmy lepiej!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hej,hej hej sokoły...&lt;em&gt;zaczynają wyć.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Wodzirej zaprasza na salę&lt;/em&gt;: Panowie proszą panie.&lt;br /&gt;Disco polo Mydełko fa szaba da..&lt;br /&gt;&lt;em&gt;podpity braciszek wyrywa Olę do tańca, zatacza się, obroty niezbyt zgrabne...potem znów odbijamy – Ojciec wyrywa Olę- zaczyna dziwne podskoki jak to mają w zwyczaju starsi panowie...&lt;br /&gt;Ola wgląda jakby miała dość...a tu Heniu odbija i zaczyna okbrętki.&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;Gabi: Ty zboczeńcu, widziałam jak się ślinisz..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Heniek: o co Ci chodzi?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gabi: nie udawaj, nie rób ze mnie idiotki, ślepa nie jestem...!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Braciszek do Michała: Bracie, ja Ciebie tak kocham. Ola słuchaj, to jest taki dobry chłop, uwierz mi. Ja go tak kocham ..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;wodzirej ; A teraz idziemy na jednego..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;wódka leje się po stole, ktoś śpiewa,&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;wodzirej: zapraszamy na oczepiny, gry i zabawy, proszę usiąść na krzesełkach (wszyscy siadają-faceci też by podkreślić idiotyzm tych gier)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pan młody pozna partnerkę po kolanku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A Teraz tańczymy w kółku. Złap sąsiada za kolano , za ramię, za pupę..&lt;br /&gt;Inne gry&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Braciszek zatacza się, Jadwiśka go podtrzymuje i robi dobrą minę.&lt;br /&gt;Ojciec już tez kiepsko wygląda, ale mówi do Braciszka:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Synu, co z Ciebie wyrośnie. Taką dobrą kobitę masz a na inne się oglądasz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-a co ojciec- przyzwoitka?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-bo głupi jesteś&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-jaki ojciec taki syn!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-co ? Ojca obraża..ja Ci dam..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-to daj, no bij mnie, uderz no uderz!..(rzuca się do ojca)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;SCENA KOŃCOWA&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Heniek podrywacz tańczy z żoną przytulańca&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ojciec z Braciszkiem po bójce zasypiają pod stołem, (poturbowani)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ola prosi kuzyna Michała, by zabrał ją o domu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Mam dosć!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;odwraca się na pięcie i wychodzi&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Michał ostatnimi resztkami sił wyje jakieś stare żołnierskie piosenki (coś o miłości)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-6337490058681705506?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/6337490058681705506/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/01/teatrzyk.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/6337490058681705506'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/6337490058681705506'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/01/teatrzyk.html' title='13.01.10 weselicho'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-6765998829901401677</id><published>2010-01-13T01:19:00.004-08:00</published><updated>2010-01-18T02:46:11.084-08:00</updated><title type='text'>5.01.10 pierwsze kroki</title><content type='html'>Jestem w Gruzji, w mojej kwaterze, w której będę mieszkać przez następne 3 m-ce.&lt;br /&gt;Lot był dość męczący, łącznie spędziłam jakieś 12 godzin w samolocie i na lotnisku, wylądowałam o 4 rano czasu gruzińskiego i jeszcze pojeździłam trochę z Aleksem z organizacji po Tbilisi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziwna pogoda – wieje silny nieprzyjemny wiatr, ale jest stosunkowo ciepło- kilka stopni powyżej zera, nie wiem czy zimowy płaszcz z polski zda egzamin..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kwartira jest ok., jest trochę zimno, bo jest tylko elektryczny grzejnik i można ogrzać jedynie pokój. W kuchni i łazience dość chałodno. Woda leci jak chce i na dodatek stoi w brodziku, hmm, nikt nie mówił, że będzie jak w Hiltonie. Da się przeżyć. Trzeba zapomnieć o europejskich standardach. A my kurde narzekamy w Polsce! Tbilisi- wspaniałe, położone na rożnych wysokościach zabytkowe kościoły, ciekawa architektura, rzeka, wieża telewizyjna i matka Gruzji z mieczem i winem, wszystko zachęca by zagubić się w sieci uliczek starego miasta i odkrywać, odkrywać to piękne miasto.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwsze wrażenia:&lt;br /&gt;Rustawi nocą wygląda nawet ciekawie. Nie można powiedzieć, że ładnie. Inwestują tu dużo w oświetlenie budynków, nawet jeśli nie są one perełkami architektonicznymi, tylko brzydkimi posowieckimi blokami. Podzielone jest na 2 części Nowe i Stare Rustawi. Nowe to blokowiska z budynkami powojennymi, pamiętającymi czasy ZSRR. Stara ma kilka zabytkowych kamienic, jednak jest bardzo zaniedbana. Ja mieszkam w starej części.&lt;br /&gt;Przed wyjazdem jak patrzyłam na zdjęcia Rustawi, myślałam „ale brzydko”, a już po 2 dniach lubię to miejsce. Może dlatego, że każdy spacer, zakupy, to przygoda, odkrywanie czegoś nowego. Przyglądam się ludkom- babuszkom z pietruszką i młodym, którzy nie różnią się specjalnie od naszej młodzieży. Dziadkowi z workiem na plecach, w podartych spodniach i młodym w salonie z telewizorami LCD. Jak wyglądają, co noszą, co kupują…wszystko ciekawi. Poza tym patrzę już na to miasto przez pryzmat wczorajszej biesiady i ekipy z organizacji. Wspaniali ludzie. Przedział wiekowy 20-30, różne zajęcia, ale tworzą filmową paczkę. Mieszkają w jednej dzielnicy, razem wychodzą na winko, razem jeżdżą za miasto, razem tworzą Scout Centre i robią naprawdę wspaniałe rzeczy- projekty, dające możliwość podróży młodym ludziom na wolontariat, wymiany studenckie, obozy skautów (harcerzy) , tzw summer camps w górach, warsztaty rękodzieła, zajęcia językowe, masa fajnych rzeczy. Jak im tak się przyglądam to trochę żal mi, że my-młodzi Polacy tak się zmieniamy. Nad przyjaźnią coraz częściej stawia się karierę, pieniądze, …samochód, dom z ogródkiem. Wyścig szczurów, barwne życie pełne wrażeń, hobby, dążenie by być najwspanialszym, wyjątkowym. I chyba…. za dużo w tym egoizmuL&lt;br /&gt;Tak czy inaczej Rustawi, to będzie dla mnie z czasem przede wszystkim Tamara, Aleks, Dako, Giga, Ucza, Lila, i pozostali.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-6765998829901401677?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/6765998829901401677/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/01/50110.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/6765998829901401677'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/6765998829901401677'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/01/50110.html' title='5.01.10 pierwsze kroki'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-5307421389185124589</id><published>2010-01-13T01:19:00.003-08:00</published><updated>2010-01-18T02:46:54.976-08:00</updated><title type='text'>6.01.10 codzienność</title><content type='html'>Po pierwszej biesiadzie…. dzban wina trzeba było wypić, chyba ze 2 litry…i placków, mięsiwa grilowanego, sałatek , bakłażanów, chaciapuri, oooo też nie podarowali. To wszystko przypominało raczej wesele niż wypad na obiad i drinka, były wymiany talerzyków, donoszenie potraw, zespół grający gruziński folkor na żywo, ogromna sala, zastawa składała się z serii sztućców i kieliszków . Nic nie mówię już o tym, że kilka godzin wcześniej byliśmy na obiedzie i były sałatki, pieczone ziemniaki, chaciapuri i nawet przepiórki! Rozpusta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ach Gruzini! Te czarne oczy, które są ciepłe, życzliwe i jednocześnie intrygujące i halucynogenneJ . Gentelmani, wspaniali mówcy, oddani przyjaciele, słuchający, pomocni, męscy i kochani jednocześnie...a jak tańczą, jak śpiewają …ach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poszłam dziś po zakupy. Adin chlib, tri kolbasa, adin muka itp.:) Kupiłam kurę, zwykły sklep, a kura od gospodarza. Za szybką wyglądała kurica zachęcająco. Proszę: „adin kurica”, pokazuję paluchem tradycyjnie, a baba z skądś przynosi kurę obraną ładnie, ale z łbem i paluchami! No cóż biorę kuricę i niosę do domu, gosposia, kroję kuraka .. a tu w środku flaki, płuca, mazie różnego koloru, …nawet kupka byłaJ . Tyle razy na wsi się było, a kuraka nie umiem wypatroszyć! Przeglądam te organy…czy to żołądek, czy wątroba...co jadalne, coś odkrajam a tu żółta maź we mnie strzela! Oki, rezygnuję, odechciało mi się żołądeczków i serduszek, zostawiam wersję miejską kuricy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przy okazji zakupów zrobiłam sobie mały spacer, bo wczoraj przez te biesiadowanie tylko wożono mnie samochodem. Przyjrzałam się troszkę otoczeniu mojego mieszkanka. Normą jest brak okien na klatkach schodowych, tynk lecący na głowę, pajęczyny i tony kurzu, fruwające śmieci, błoto i przeraźliwie dziurawe drogi i chodniki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przejście przez ulicę to prawdziwe wyzwanie. Główna droga w Rustawi jest 2 pasmowa, więc jadą często 4 samochody jednocześnie. Pasów dla pieszych po prostu nie ma! Najgorsza jest chyba jednak zawrotna prędkość z jaką poruszają się niektóre pojazdy. Trzeba mieć dobre poczucie odległości i prędkości. Balansowanie na granicy życia i śmierci jak w amerykańskich filmach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jazda samochodem….chyba nawet w Afryce jest lepiej! W Egipcie przynajmniej nie ma tych na podwójnym gazie. Tutaj jazda po dzbanku wina to nic specjalnego. Pasy – po co?&lt;br /&gt;Można też małym oplem jechać w 8 osób, kto nam zabroni?&lt;br /&gt;. Marszrutki zatrzymujące się wszędzie, ludki przebiegające gdzie popadnie, ograniczeń prędkości właściwie nie ma, samochody, które u nas przeglądu w Czaplinku by nie przeszły…wszystko razem …niezły cyrk.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-5307421389185124589?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/5307421389185124589/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/01/60110.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/5307421389185124589'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/5307421389185124589'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/01/60110.html' title='6.01.10 codzienność'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-3585777718107945027</id><published>2010-01-13T01:19:00.001-08:00</published><updated>2010-01-21T06:01:14.553-08:00</updated><title type='text'>7.01.10 Tbiliski Akropol i czacza</title><content type='html'>Bardzo fajnie spędziłam dzionek. Rano wybrałam się na spacerek wzdłuż rzeki i małego bajora. Była piękna słoneczna pogoda, ciepło. Odkryłam, że na końcu stawu są ruiny zamku. Prawdopodobnie pochodzą z czasów średniowiecza, Aleks wspominał coś o najeździe Mongołów, którzy zniszczyli miasto i dopiero w czasach ZSSR powstało dzisiejsze Rustawi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po południu pojechałam marszrutką do Tbilisi. Spotkałam się tam z Leli- Łotyszką, która też jest na EVS. Jej gruziński „kolega” ( czy każda wolontariuszka z Europy musi mieć gruzińskiego chłopaka?) , zabrał nas do wspaniałego miejsca. Jezioro, a nad nim górujące wzgórze z wielkim pomnikiem w kształcie kilku kolumn które przypominały mi egipskie świątynie w Kom Ombo, czy Luksorze.&lt;br /&gt;Jako, że nie dowiedziałam się jak to miejsce się nazywa, nazwę je Gruzińskim Akropolem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Potem wróciliśmy do centrum Tbilisi i spotkałam się z drugą Leli, Łotyszką, która w Gruzji jest od 2 lat. Przez rok była na EVS i została by tu pracować jako trener, tworzyć różne projekty itp. Zjedliśmy pyszne chinkali , wypiłyśmy po Kazbeku ( gruzińskie piwko), pogadałyśmy. Bardzo sympatyczna osóbka. Zobaczyłam piękne Tbilisi nocą.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Wieczorkiem biesiada w restauracji, przy czaczy ( rodzaj koniaku). Co ciekawe, czacza domowej roboty była przyniesiona przez Gigę (jednego z chłopaków). W knajpie nie mieli nic przeciwko! Może i nie jest to dziwne, biorąc pod uwagę ilość jedzenia jakie zostało zamówione. Co było na stole? Ach, czego nie było! Z nowości były jakieś małe ptasie serduszka w sosie, z cebulą…i dziwna zielona lemoniada, która nijak nie pasowała mi do koniakuJ. Cóż, co kraj to obyczaj.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S1hdktGUn8I/AAAAAAAAAAw/de2F45DRUSU/s1600-h/DSCF5120.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; cssfloat: right; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" mt="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S1hdktGUn8I/AAAAAAAAAAw/de2F45DRUSU/s320/DSCF5120.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-3585777718107945027?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/3585777718107945027/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/01/70110.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/3585777718107945027'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/3585777718107945027'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/01/70110.html' title='7.01.10 Tbiliski Akropol i czacza'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S1hdktGUn8I/AAAAAAAAAAw/de2F45DRUSU/s72-c/DSCF5120.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-8230119969295760861</id><published>2010-01-13T01:18:00.001-08:00</published><updated>2010-01-18T02:48:49.821-08:00</updated><title type='text'>8.01.10 o cierpliwości!</title><content type='html'>Pojechałam Marszrutką do Tbilisi. Pierwsza marszrutkowa lekcja: Siadać jak najbliżej wyjścia. Marszrutki są prawie zawsze pełne. Na przejściu pojawiają się dodatkowe rozkładane siedziska, więc jeśli zajmie się miejsce z tyłu to połowa pasażerów musi wysiąść, aby Cię przepuścić. Babuszki wytaczają się z dziesiątkami torebków…niezłe zamieszanie&lt;br /&gt;Co jeszcze o marszrutkach? Ludki łapią marszrutki praktycznie wszędzie – na światłach, na pasach, 50m od przystanku itp. W związku z tym wskazane byłoby żeby na szerokich 2-3 pasmowych drogach kierowcy trzymali się prawej strony, a oni nie! Pędzą środkowym pasem jak szaleni, by znienacka wykonać zaskakujący manewr zmiany pasa i szybko zahamować. Trudno pojąć. Nie wspominając o tym, że często siedzi się wciśniętym w szybę, a samochody mijają marszrutę 10cm od niej. Niepotrzebne wyprzedzanie to hobby większości kierowców.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co tam marszrutka! Widziałam autobusy, którym brakowało drzwi, to dopiero musi być przygoda! J&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kupiłam 2 kartki pocztowe i małą mapkę Tbilisi- 9 lari! Kolejna lekcja: Gdziekolwiek widzisz angielski napis bądź czujny. Ceny na pewną są turystyczne. Przepłacisz na bank.&lt;br /&gt;I uwaga na Aleję Szota Rustaweliego, tu też zapłacisz ekstra. Lepiej zboczyć w jakąś mniej turystyczną uliczkę…ale te rady to raczej nie jest nowość dla wprawionych podróżników.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszędzie bidaki, żebrujące Babuszki i dziadki. Niby nic wielkiego, bo przecież w każdej stolicy są żebracy. Ci jednak są specyficzni. Nie podchodzą, nie jęczą, nie wystawiają kikutów, nie proszą „na leki”, „ na bilet” „ na chleb”, tylko …nic nie mówią. Dziadek po wylewie, trzęsie się, trzyma kapelusz na darki i nie mówi nic. Babuszki pochylona nad ikoną świętych stoi z trudnością i milczy. Dzieciak 5-6 lat leży cicho zwinięty w kocyk na chodniku…&lt;br /&gt;Honorowi żebracy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ludki na ulicy (nie wliczając tych za kółkiem) jakieś takie spokojniejsze niż w Europie. Nie kłócą się, nie dyskutują głośno, nie gestykulują. Skromni, spokojni, wyciszeni. Jak widać jakąś paniusię w Czerwonym płaszczu i białych kozakach gadającą głośno przez telefon to nie trzeba podchodzić i tak wiadomo, że Rosjanka. Bardzo dużo Rosjan. Byłam dziś na bazarze, gdzie większość sprzedawców to byli Rosjanie. Dużo z nich sprzedawało bardzo ciekawe rzeczy: rosyjskie wojskowe mundury, czapki, odznaki, obrazy i zdjęcia Stalina i Lenina oraz książki na ich temat. Gruzini mieli sporo bawolich rogów ( do picia wina), tradycyjne czapy włochate i inne nakrycia głowy, noże, sztylety, biżuterię. Dużo tez artystów, malarzy, rzeźbiarzy sprzedających obrazy, ceramikę i różnego rękodzieła. Niektóre wyroby były naprawdę wyjątkowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zajrzałam do Kościoła Kaszweli, blisko Galerii Narodowej przy alei Szota Rustawelego. Projekt świątyni tradycyjny, charakterystyczny dla gruzińskich kościołów. Kopuła na środku, budynek na planie kwadratu, brak podziału na nawy. Ściany białe, malowidła tylko we wnęce za ikonostasem. Przysiadłam na chwilę z boku. Całkiem ciepło i przytulnie. Może dzięki tym świeczkom, które ludzie zapalają przed ikonami. Zapach kadzideł. Dużo ludzi: wchodzą, znak krzyża ( inny niż nasze przeżegnanie, do prawej nie lewej- sprawdzić) , wychodzą. Ponadto rozmawiają, debatują, a babuszki ( prawdopodobnie opiekują się świątynią ) czyszczą wosk kapiący z dziesiątek świeczek palących się bez przerwy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kafejka internetowa i szukanie kontaktów w Tbilisi i Rustawi. Wygląda na to, że nie będę miała póki co zbyt dużo zajęć w Youth Centre, bo czas jest świąteczno- urlopowy. Trzeba więc znaleźć towarzystwo do odkrywania uroków Gruzji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po powrocie z Tbilisi..&lt;br /&gt;Wymyśliłam gotowanie zupy. Rosół/pomidorowa…eeee nic prostszego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tylko gdzie te Babuszki mają pietruszkę, seler…z pietruszki mają tylko liście. Co robią z korzeniami?!&lt;br /&gt;Liści laurowych, ziela angielskiego, kucharka/warzywka też ni budziet.&lt;br /&gt;A śmietana tylko 25-tka…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zupa jaka wyszła… można się domyśleć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O cierpliwości!!!&lt;br /&gt;Tylko spokój nas uratuje, gdy zamek w drzwiach nie chce drgnąć i trzeba drzwiami szarpać jak rabuś, gdy woda w zlewie nie spływa, gdy z prysznica leci wrzątek lub lodowata woda, gdy papier nie chce utonąć w muszli klozetowej, gdy na klatce po ciemku próbujesz zlokalizować swoje lokum, gdy marszrutkarz, babka z warzywniaka i reszta biznesmenów nie mają wydać reszty…lekcja pokory.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-8230119969295760861?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/8230119969295760861/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/01/80110.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/8230119969295760861'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/8230119969295760861'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/01/80110.html' title='8.01.10 o cierpliwości!'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-3903246295278881354</id><published>2010-01-13T01:17:00.003-08:00</published><updated>2010-01-18T02:49:16.029-08:00</updated><title type='text'>9.01.10 gruzińskie rozumienie czasu</title><content type='html'>Gruzińskie poczucie czasu…8 zasad&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Godzinne spóźnienie to jeszcze nie powód do wysyłania smsa z wyjaśnieniem.&lt;br /&gt;2. Przekładanie zajęć na następny dzień jest rzeczą naturalną&lt;br /&gt;3. Długotrwałe rozważanie&lt;br /&gt;Długotrwałe analizowanie,&lt;br /&gt;Długotrwałe planowanie …jest regułą&lt;br /&gt;6. Realizacja planu zależy od wielu czynników:&lt;br /&gt;-Biesiady poprzedniego dnia&lt;br /&gt;-ilości wypitych dzbanów wina&lt;br /&gt;-jak wiele osób wie o planach&lt;br /&gt;-kto wie o planach&lt;br /&gt;-atmosfery, nastroju, energii w grupie&lt;br /&gt;7. Na biesiadę zawsze jest dobry czas&lt;br /&gt;8. Ranki są po to aby spać&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-3903246295278881354?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/3903246295278881354/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/01/90110.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/3903246295278881354'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/3903246295278881354'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/01/90110.html' title='9.01.10 gruzińskie rozumienie czasu'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-8689528326777665540</id><published>2010-01-13T01:17:00.001-08:00</published><updated>2010-01-18T02:50:30.550-08:00</updated><title type='text'>10.01.10 "Czarnobyl", czyli zwiedzanie Rustawi</title><content type='html'>Zwiedzanie Rustawi z gruzińskim „przewodnikiem”. Stadion, kościół, park.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Alex (to już drugi), na co dzień żyje w Hiszpanii, w Madrycie (od 5 lat), a pochodzi właśnie z Rustawi. Bardzo zaciekawiło mnie jak osoba, żyjąca w zachodniej europie postrzega to miasto, jak widzi Gruzję, jej kulturę, życie codzienne. Okazuje się, iż są to naturalne refleksje i dylematy emigranckie. Wcześniej czy później dopadają one każdego, kto żyje na obczyźnie. Znam je dobrze z 2-letniego życia w Anglii. Z jednej strony tęsknota za rodziną, przyjaciółmi, lokalną kuchnią. Z drugiej strony złość, że pewne rzeczy nie są takie jak być powinny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aleks miał prawdziwego pecha, bo przyjechał pierwszy raz od 5 lat i gdzieś na wsi ugryzł go wściekły kot (!!!). Dostał leki, które ma brać przez następne 5 miesięcy. Nie może przy tym pić alkoholu. Dla Gruzina….uuu, prawdziwa katastrofa!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niektórzy Gruzini śmieją się, że Rustawi przypomina opuszczony Czarnobyl. Rzeczywiście jest tu wiele posowieckich budynków, które zostały opuszczone dawno temu i niszczeją z czasem. W parku jest chociażby: stare zoo, gdzie stoją puste, zardzewiałe klatki, są też zamszałe baseny dla zwierząt. W tym samym parku jest zamknięty teatr na świeżym powietrzu, wejście zamurowano dawno temu. Jest też rodzaj placu zabaw z ogromną metalową konstrukcją, która przypomina karuzelę, oczywiście nie służy ona dziś do zabawy. Kilka budynków w których w latach świetności były prawdopodobnie kawiarnie. Ponadto jakieś pomosty, altany, oczywiście metalowe, pomalowane olejną- błękitną farbą, które raczej szpecą otoczenie, niż dodają uroku. Park ten podobno kiedyś tętnił życiem. Dziś panuje tu niesamowita cisza.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-8689528326777665540?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/8689528326777665540/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/01/100110.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/8689528326777665540'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/8689528326777665540'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/01/100110.html' title='10.01.10 &quot;Czarnobyl&quot;, czyli zwiedzanie Rustawi'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-3845796200452636720</id><published>2010-01-13T01:16:00.000-08:00</published><updated>2010-01-18T02:51:00.873-08:00</updated><title type='text'>11.01.10 robbery</title><content type='html'>4.00 w nocy. Budzę się. Ktoś wali jakimś ciężkim narzędziem w szybę pięknego BMW stojącego na podwórzu. Huk i trzask, alarm się włącza. Wali dalej, trwa to dobre 10 minut&lt;br /&gt;(albo dla mnie trwa to tak długo, bo ogarnia mnie strach…) .Szpera prawdopodobnie w aucie, alarm pika cicho, widocznie wandale wyrwali jakieś kable. Boję się podejść do okna, bo jeszcze mnie dojrzy, więc siedzę cicho pod kołderką…trwa to wieki, dalej szpera…kilka minut ciszy. Nagle zaczyna się zamieszanie: policjanty, wypełzają wszyscy sąsiedzi popatrzeć co się stało. ( Ha, więc nie tylko ja cicho siedziałam pod kołderką trzęsąc portkami !) A jacy wygadani teraz, ha! Oglądają, debatują, radzą….&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Srebrne BMW podobno radnego…ktoś go widać nie lubi..&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-3845796200452636720?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/3845796200452636720/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/01/110110.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/3845796200452636720'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/3845796200452636720'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/01/110110.html' title='11.01.10 robbery'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-976873802087326839.post-2534580588621251627</id><published>2010-01-13T01:14:00.000-08:00</published><updated>2010-01-18T02:54:59.184-08:00</updated><title type='text'>12.01.10 kto szuka nie błądzi</title><content type='html'>Bazaar&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To co lubię. Babka mnie rozbawiła, mówię: dwa pomidory, dwa ogórce, a ona co? Pakuje mi po kilogramie. Dobra, niech jej będzie…targam tomaty i ogórce do domu w wielkiej siatce. Chciałam też pieczarki, ale nie mają nigdzie świeżych. O „GRIBY” ale w puszcze. Babka nadaje do mnie coś o tych gribach, którym się przyglądam : harosze griby…dobra, dobra już, biorę. Co za rip off ! 2,5 lari. No nic. Rachunek wygląda nieciekawie tomaty, ogórce i griby to razem 8,5 lari ( ok. 17zł). Staram się rozgryźć, czy ceny są dla wszystkich takie same…ale chyba niestety tak. Oj nie jest tu tanio, nie, nie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwsza lekcja języka gruzińskiego. Lekcje daje mi Teona, Gruzinka…&lt;br /&gt;Wróciłam do pierwszej klasy. Dostałam zeszycik, gdzie dzieciaczki piszą gruzińskie literkiJ obok liter i słów rysunki: wiewiórki, muchomorki itp. :). Szło mi nawet nieźle z tymi zygzakami, opanowałam szybko połowę z 33 liter. Potem zaczęły się schody, bo „k” nie zawsze brzmi jak nasze „k”, ale czasem jest to jakieś gardłowe charczenie „kh”. „P” to czasem nasze „p” , a czasem „p”, jakby chciało się coś „wystrzelić” ustami, podobnie z ć, g, t, jest jeszcze dziwne h, które istnieje tylko w języku arabskim i gruzińskim, czy g, które brzmi jak francuskie „r” …ooo, niektórych dźwięków Polak po prostu nie jest w stanie z siebie wydobyć ani do niczego porównać. Trzeba poruszyć jakieś głosowe narzędzia, których my nie używamy. Padałam ze zmęczenia po tym charkaniu, oplułam Teo cały stół, wesoło. :). Potem zasłużone piweczko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A, jeszcze… szukanie kafejki internetowej. Nieźle mnie Gruziny wyrolowali dzisiaj :). Pytam 2 laseczek, gdzie zdzies jest Internet Cafe? Pokazują mi w którą stronę iść. Maszeruję. Coś nie widać tej kafejki. Pytam kolejnego, jakiegoś chłopka. A wy skąd? Ja Polka? O Polka, Ocien priatno…już mnie zaprasza na kielicha…jakoś się wywinęłam. O idą znów te laseczki! „Dzieweczka!” I pokazuje że trzeba skręcić, to idę , maszeruję, maszeruję, i nic. Pytam jeszcze jakiejś młodej. Ta, ani słowa w ludzkim języku (ang/ros) ale tłumaczy, pokazuje, trzeba wrócić. Ok. wracam, jeszcze jedna próba, jacyś młodzi: „ tu kafejki nie budziet, budzie w centrze goroda” Wrrrr! Wściekam się. Ohhh! Drałuję do centra, jakieś drzwi zygzaki gruzińskie (napis) i tylko DVD, CD znajome, zaglądam...pasmanteria? oh! Jeszcze jedna podobna wpadka z nieszczęsnym DVD. I na koniec 2 dziewczyny „ w teatrie była Internet cafe….” Kogda byla?- żartuję już sobie i się uśmiecham. Spasiba balszoj O nie, nie, Teatr nie po drodze…&lt;br /&gt;Zrezygnowana już mam iść do domu. Odwracam się na pięcie, a tam kafejka:). A mówią, że kto pyta nie błądzi.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/976873802087326839-2534580588621251627?l=niepisanemysli.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/feeds/2534580588621251627/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/01/12.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/2534580588621251627'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/976873802087326839/posts/default/2534580588621251627'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niepisanemysli.blogspot.com/2010/01/12.html' title='12.01.10 kto szuka nie błądzi'/><author><name>ja</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13591578716881824749</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_sRjVtJx9lF4/S-BJPc59yEI/AAAAAAAAAZQ/QwtmBzvZC-A/S220/cwiety.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
